Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

503.B. Róża Stokowska 9 lat

16 stycznia 2016,

Polska

województwo mazowieckie/ Warszawa

9 lat

 

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 10 STO, 04-175 Warszawa, ul.Ostrobramska 72

nauczyciel: Małgorzata Białek

 

,,Dziwaczne spotkanie”

 

           Są już wakacje. Dzieci wyjeżdżają na Mazury, w góry, nad morze i na wieś. Niektóre nawet lecą samolotem do Hiszpanii, Włoch, Turcji i Francji. Pewnego słonecznego ranka Róża poleciała z rodzicami do Francji. Lecieli dwie godziny i dotarli na miejsce. Lotnisko było wielkie. Róża rozglądała się i nawet nie zauważyła, że jej rodzice poszli odebrać bagaże. Nagle zorientowała się, że nie ma rodziców. Dziewczynka pomyślała:

- Jutro przecież jadę do Monte Carlo do siostry Eweliny.

            Rozejrzała się jeszcze raz i zobaczyła Kubusia Puchatka. Spacerował sobie spokojnie nie zwracając na nikogo uwagi. Róża podbiegła do misia i spytała:

–  Czy widziałeś moich rodziców?

–  Nie. –  odparł Puchatek – A co się stało?

–  Wiesz, zgubiłam się.

–  Mogę Ci pomóc szukać rodziców.   

–  Tak, bardzo proszę.    

Poszli dalej, mijali różne sklepy, sklepiki i kawiarenki.

–  Zgłodniałam. –  powiedziała Róża.   

–  Mam francuskie pieniążki, mogę Ci kupić croissanta  –  oznajmił Puchatek   

–  Super, znajdźmy sklepik z bułeczkami.   

–  Nie musimy. 

–  Jak to? 

–  Wsiadaj na magiczny dywan! Legenda we Francji głosi, że na dywanie szybko znajduje się sklepik z croissantami.  

–  Dobrze. 

            Lecieli na dywanie pięć minut i dolecieli. W tym czasie Róża zdążyła obejrzeć wszystkie legendarne księgi. 

Nagle ktoś powiedział :    

–  Cześć Kubusiu!   

–  Kto to? Kto to powiedział?    

–Witaj Kubusiu, to ja Tygrysek.  

– Tygrysku! – powiedział miś – Nie jestem tu sam tylko z dziewczynką o imieniu Róża, która się zgubiła i szukamy jej rodziców.  

– Croissanty! Croissanty! – krzyknęła Róża – Pójdę do kolejki.   

–  Dobry pomysł. – powiedział Puchatek.

            Róża kupiła croissanty, zjedli je szybko i szukali dalej rodziców.

            Po chwili zadzwonił telefon Róży. Róża odebrała i zapytała: 

–  Halo, halo, kto mówi? 

–  To ja, Ewelina, gdzie jesteście? – powiedziała osoba po drugiej stronie telefonu.

– Ja jestem na lotnisku, a rodzice nie wiem, gdzie są, zgubiłam się.

– Acha, mam nadzieję, że ich szybko znajdziesz. Czekam na Ciebie. Buziaczki! Pa! Pa!

Szli dalej i nagle Róża zobaczyła rodziców. Rodzice spytali:

– Gdzie byłaś?

–  To długa historia, a nawet legenda, a przecież zaraz jedziemy. Róża odwróciła i powiedziała do Puchatka: 

–  Wskakuj do plecaka. Możesz ze mną zamieszkać, ale  teraz  jedziemy do Monte Carlo, a dopiero później do Polski, do domu. Może być?

–  Tak. –  odparł zadowolony Kubuś.

            I tak zostali najbliższymi przyjaciółmi i razem spędzili resztę życia przeżywając różne przygody.

 

Oddaj swój głos:
(374)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...