Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

437.B. Zuzanna Ząbek VI klasa

12 stycznia 2016,

Polska

województwo mazowieckie/ Warszawa

VI klasa

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 10 STO, 04-175 Warszawa, ul.Ostrobramska 72

nauczyciel: Małgorzata Białek

 

 

Legenda o młynarzu

 

                   Dawno, dawno temu za lasami, za górami w starej wiosce zwanej Kawęczyn żył sobie młynarz wraz z żoną i maluteńkim synkiem. Nie wiodło im się najlepiej, byli biedni, ale szczęśliwi i kochający się nawzajem. Lecz młyn, w którym mieszkali, był bardzo stary i bardzo zniszczony. Młynarz i jego żona wiedzieli, że młyn prędzej czy później nie będzie zdolny do użytku, lecz niestety nie było ich stać na budowę czy kupno lepszego.

                   Którejś nocy młynarza obudził płacz syna. Ojciec wstał z zamiarem  uspokojenia dziecka, lecz gdy tylko podszedł do stojącego przy ścianie łóżeczka Jasia, usłyszał dziwny pisk. Nie był to niczyj krzyk bądź wrzask, raczej ciche popiskiwanie. Zdziwiony, myśląc, że się przesłyszał, pogłaskał syna po małej główce, a gdy dziecko się uspokoiło, wrócił do łóżka. Niestety kolejnej nocy powtórzyło się to samo, Jaś płakał, budząc przy tym zmęczonych rodziców. Coraz częściej słyszeli popiskiwanie, a czasem nawet dziwne trzeszczenie podłogi. Rodzice byli śmiertelnie wystraszeni i zmęczeni, nie wiedzieli, co dzieje się z młynem, a głośne straszne dźwięki nie pozwalały spać. Młynarz postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Najpierw, leżąc w łóżku, nasłuchiwał, a gdy już coś udało mu się dosłyszeć, pokonując strach próbował zlokalizować, skąd pochodzi dźwięk. Jednak za każdym razem, kiedy myślał, że to z jego prawej strony dochodzi dźwięk, słyszał taki sam z lewej strony. Zrozpaczony i zmęczony postanowił znaleźć dodatkową pracę, a ponieważ w nocy nie mógł spać, wolał wtedy zarobić. Myślał o uprawie warzyw i jak postanowił tak zrobił. Przed młynem stworzył niewielką grządkę, na której posadził warzywa. Był z siebie bardzo dumny, a ponieważ zmęczył się pieleniem, poszedł spać. W nocy co chwilę budziły go coraz to głośniejsze popiskiwania, ale ignorował je i dalej bezowocnie próbował zmrużyć oczy. Gdy wstał, spotkała go przykra niespodzianka – na jego grządce pojawiło się mnóstwo dziur, a w środku nie było ani jednego ziarenka. Młynarz miał tego dość i postanowił, że będzie pracował jeszcze ciężej, by było go stać na przeprowadzkę. Udał się także na targ, aby ogłosić, że ten, kto powstrzyma dziwne stworzenia, zostanie obdarowany woreczkiem srebra. Nie była to wielka stawka, ale zwracała uwagę, tym bardziej, że zadanie nie wydawało się trudne. Wielu śmiałków zawitało do domu młynarza, lecz niestety wszyscy spodziewali się stworzeń, które będą musieli po prostu przepędzić bądź zabić. Zadanie okazywało się dla wielu zbyt trudne w porównaniu z taką sumą pieniędzy. Młynarz i jego ukochana powoli tracili nadzieję, gdy nagle pewnego pogodnego wieczoru zawitał do nich niewysoki młodzieniec – Bartek, który przybył pozbyć się szkodników. Mężczyzna, patrząc na niego, załamał się, był pewien, że chłopiec nic nie zdziała, ale nie miał nic do stracenia. Zastanawiał się, co zamierza zrobić ten młody śmiałek, a gdy go o to zapytał, ten po prostu usiadł i poprosił, aby młynarz nie wydawał żadnych głośnych dźwięków. Młynarz zgodził się i po prostu patrzył na chłopca. Bartek siedział na środku izby aż do nocy, a gdy tylko usłyszał pierwsze piśnięcia, uśmiechnął się, czym bardzo zdziwił mężczyznę. Chłopiec wstał i wyciągnął z kieszeni spory kawał sera. Urywał kawałki i rzucał na podłogę. Nagle wszystkie odgłosy ucichły, a z dziur w ścianach zaczęły wychodzić myszy. Młynarz po raz pierwszy widział te zwierzęta, zawsze myślał, że one nie istnieją, że są tylko wymysłem czyjejś wyobraźni, więc widząc je, aż podskoczył. Na szczęście gryzonie nie przejmowały się nim i dalej podążały za chłopcem, który już wychodził przez drzwi. Patrzył za oddalającym się Bartkiem, a gdy oprzytomniał, zawołał za im, że nie wziął nagrody. Chłopiec odpowiedział jedynie, że nie potrzebuje tych pieniędzy. I odszedł na dobre. Zmęczony i dalej zszokowany młynarz położył się do łóżka i pierwszy raz od wielu dni spokojnie spał przez całą noc.

                   Od tamtej pory słuch o małym bohaterze zaginął. A młynarz w duchu każdego dnia dziękował Bartkowi za pomoc. Życie jego rodziny znów zaczęło się układać i z dnia na dzień był coraz bardziej szczęśliwy. Urodziła mu się piękna córka, a on i jego żona kochali sią aż po grób.

 

 

 

Oddaj swój głos:
(88)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...