Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

351.B. Oliwia Łakomicka 10 lat

3 stycznia 2016,

Polska

województwo pomorskie/ Starogard Gdański

 

kategoria wiekowa 10 lat IV klasa

 

Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 4 Al. Jana Pawła II 4, 83-200 Starogard Gd.

psp4@starogard.com.pl

opiekun – Aleksandra Miczek

 

Jezioro z łez

 

                Niedaleko Starogardu Gd., w głębokich lasach ukryło się niewielkie jezioro. Ci, którzy je widzieli, powtarzają, że nigdy dotąd nie spotkali wody o tak niespotykanej barwie, krystalicznie czystej, nieskalanej jak łza. Na Kociewiu od dawna mówią, że to jezioro powstało z ludzkich łez i przypomina o pewnej nieszczęśliwej historii.

            Dawno temu niedaleko grodu nad rzeką Wierzycą żył bogaty młynarz Stanisław. Nieźle mu się wiodło. Jego młyn był jedynym młynem w okolicy, a że i młynarz pracował uczciwie, gospodarze gromadnie przybywali do niego i mieląc tu swoje zboże, pomnażali dobrobyt młynarza. Stanisław żył dostatnio i nie martwił się perspektywą utraty zarobku.

Jego prawdziwym szczęściem była jednak jego córka Małgorzata, która była niezwykle urodziwa, a po śmierci matki zaradnie prowadziła dom i dbała o obejście. Sława o pięknej i gospodarnej córce młynarza rozeszła się po okolicy, dlatego niejeden gospodarski i kupiecki syn zabiegał o jej względy. Nikt jednak nie odpowiadał wygórowanym wymaganiom młynarza. Marzył mu się zięć bogaty, pracowity i urodziwy. Rozglądał się w tłumie zalotników i przebierał w nich jak w ulęgałkach. Zapomniał jednak przy tym, żeby zapytać o zdanie samą Małgorzatę, która była zbyt skromna i cicha, by wyznać ojcu skrywaną głęboko w sercu prawdę.

Serce Małgorzaty było już bowiem zajęte. Pokochała z wzajemnością Jana, pracowitego, ale bardzo biednego gospodarza z pobliskiej wsi. Jan odziedziczył po rodzicach niewielki skrawek mało urodzajnego poletka w środku lasu. Na piaszczystej ziemi plony były niewielkie i ledwo pozwalały na utrzymanie biednego gospodarstwa. Jan i Małgorzata spotykali się ukradkiem w zakolu Wierzycy, ukryci przed zawistnym spojrzeniem młynarza. Marzyli o wspólnym życiu, ale doskonale wiedzieli, że ojciec Małgorzaty nie pozwoli na ich ślub.

Pewnego dnia ich tajemnica wyszła na jaw. Stanisław dowiedział się o schadzkach, na które wymykała się jego ukochana córka i wpadł w straszliwy gniew. Zamknął nieposłuszną córkę w młynie, a jej ukochanego Jana bezlitośnie przepędził ze wsi. Nieszczęśliwa Małgorzata najpierw błagała ojca o litość, później zaś, gdy zobaczyła, że nie przekona go, usiadła w kącie swojej izby i gorzko zapłakała nad swoim losem.

 Łzy dziewczyny popłynęły szerokim strumieniem w las. Były tak szczere, przepełnione niespełnioną miłością i bólem po stracie ukochanego, że każda z nich stawała się wielką falą. Powoli zatopiły najpierw niszczejące gospodarstwo Jana, a potem pochłonęły bogaty młyn, zabierając ze sobą dumę i pychę bogatego młynarza.

Od tamtej pory na polanie w lesie możemy się przeglądać w krystalicznym jak łza jeziorze. Na pamiątkę łez wylanych przez nieszczęśliwą Małgorzatę nazywa się je Jeziorem Płaczewskim.

 

Oddaj swój głos:
(232)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...