Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

1231. PL Maja Cedro V klasa

9 października 2015,

Polska

województwo łódzkie

Tomaszów Mazowiecki

 

kategoria wiekowa  V klasa

Szkołą Podstawowa nr 6 w Tomaszowie Mazowieckim

 

 

 

 

Taką Cię kocham moja Polsko

            Kiedy zastanawiam się nad tym, czym jest dla mnie Polska, jaką kocham, to myślę, że jest to moje małe miejsce na Ziemi. Do niego chciałabym wracać, tu spotykać się z przyjaciółmi, mieszkać i żyć.

Jako osoba bardzo młoda, dziecko, ciągle odkrywam i poznaję swoją przeszłość, tradycję, kulturę, czytając książki, przeglądając stare fotografie, pamiątki, które przez lata gromadziła moja rodzina, a szczególnie dziadziuś. Często moja mama, dziadek, jak również nieżyjąca już babcia wspominali miejsce, w którym obecnie mieszkam – Białobrzegi.

To tu mieszkali moi dziadkowie wraz mamą i jej siostrą w wynajętym, skromnym mieszkaniu bez wygód, w domu przy ulicy Wąwalskiej, przez kilkanaście lat dzieciństwa mamy. Tutaj w centrum dzielnicy mieścił się kiosk, w którym dziadek zaopatrywał się w codzienną prasę oraz sklepik owocowo – warzywny. Tam mama kupowała gumy balonowe lub napoje w torebkach ze słomką, czasami, jak mi się przyznała, również za pieniądze, które jej mama, a moja babcia dawała do szkoły na SKO. Wieczorami mamusia biegała także do pobliskiej piekarni po ciepłe bułeczki lub obwarzanki. W bibliotece, przy ulicy Opoczyńskiej mama z rumieńcami na twarzy po raz pierwszy oglądała film w „Pustyni i w puszczy” wraz z innymi dziećmi, dla których było to niesamowite przeżycie i wydarzenie.                                                                Tutaj w kościółku modrzewiowym p.w. Św. Marcina w Białobrzegach mama przystąpiła do Pierwszej Komunii Świętej, a także uczęszczała do szkoły podstawowej, w której przez wiele lat uczyła też moja babcia.

Te rodzinne opowieści mogłabym wyliczać i wyliczać, ale są to wspomnienia i wrażenia członków rodziny. A jakie są moje związane z moją małą ojczyzną?

Moja historia rozpoczyna się od wiosennego dnia, około pięciu lat temu, kiedy to spędzałam miłe popołudnie u dziadków. Babcia Ania krzątała się w kuchni, a dziadek Marian przeglądał stare fotografie. Na jednej z nich rozpoznałam moją mamę, która stała oparta o ścianę domu z czerwonej cegły. Zapytałam wtedy:

- Dziadziusiu, co to za dom?

- To dom, w którym mieszkaliśmy kilkanaście lat temu – odparł dziadek.

Do rozmowy dołączyła się babcia, która dokładniej wyjaśniła mi, gdzie mieści się ten budynek. Obiecała również niespodziankę od mamusi i tatusia. Rzeczywiście, rodzice po powrocie z pracy, zabrali mnie w piękne miejsce.

- Majuniu, tutaj niedługo stanie nasz nowy dom – powiedziała mama i przytuliła mnie czule. Nie wiedziałam, co powiedzieć. Rozejrzałam się, dookoła panowała cisza. To miejsce było jak zaczarowane. Nie chciałam wracać do centrum Tomaszowa, do hałasu z ulicy, odgłosu samochodów pędzących tuż za moim oknem. Byłam szczęśliwa, a jednocześnie bałam się nowego miejsca, nieznanych mi osób, szkoły, nowych koleżanek i kolegów.

Od około trzech lat mieszkam w Białobrzegach, dzielnicy Tomaszowa Mazowieckiego. Od tej chwili, każdego dnia odkrywam je na nowo. Poznaję miejsca, o których opowiadała mi rodzina. Do biblioteki chodziłam z babcią ulicą Opoczyńską, tą samą, którą spacerowała po książeczki moja mama. Zakupy robię w pobliskim sklepie, spotykam przyjaznych mi ludzi, tych, którzy znali moich dziadków, mamusię.

Teraz tutaj właśnie jest mój dom, w Białobrzegach. Tu odpoczywam, nabieram energii, wsłuchuję się w śpiew ptaków, chodzę z rodzicami lub dziadkiem na spacery, bawię się z młodszym bratem, jeżdżę na rowerze, zbieram grzyby, podziwiam piękno przyrody, uczęszczam do szkoły podstawowej, śpiewam w scholi, rozwijam swoje umiejętności plastyczne i teatralne w Dzielnicowym Ośrodku Kultury, spotykam się z koleżankami. To wszystko tworzy moją Polskę. I kocham ją taką, jaką jest.

Lubię brać udział w wielu akcjach, przedsięwzięciach, które organizuje szkoła, dom kultury, Ochotnicza Straż Pożarna i aktywnie działający mieszkańcy. Zdobywam pierwsze sukcesy, nagrody. Po prostu tutaj żyję! Niedawno nawet wyznałam mojej mamie:

- Mamusiu, cieszę się, że tu mieszkamy, lubię to miejsce, moją szkołę, nauczycieli, koleżanki i kolegów. Już nie czuję strachu, obawy.

Mama wtedy uśmiechnęła się, widziałam, że miała łzy w oczach. Myślę, że ona też się bała. Zawsze jednak powtarzała, że na wszystko potrzeba czasu. Teraz stwierdzam, że nie myliła się.

Białobrzegi to nie tylko wspomnienia, miła atmosfera, ale również mieszkańcy, ich historie smutne, czasem tragiczne albo wesołe, pełne optymizmu, nadziei, a także krajobrazy, przyroda, architektura. Gdy jest ładna, słoneczna pogoda, spacerując po ulicach naszej dzielnicy, podziwiam piękny odrestaurowany kościółek p.w. Św. Marcina, pomnikowy wiąz polny na terenie dawnego parku dworskiego oraz dworek, który najpierw należał do rodziny Choromańskich (XVIII w.), później Szymańskich. Po wojnie swoją siedzibę miała tutaj Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska”, a w latach 1965-2012 funkcjonowała restauracja „Białobrzanka”.

Białobrzegi zatem to historia, różnorodne, czasami tajemnicze miejsca. Z zachwytem spoglądam na piękne osiedla domków jednorodzinnych wśród lasów, pól, z sentymentem i łezką w oku patrzę na stary i nowy cmentarz, gdzie pochowanych jest wielu przodków, kochanych bliskich, członków naszych rodzin.

Wiem, że wszystko się zmienia, budowane są nowe drogi, firmy, rozwija się przemysł, ludzie spełniają swoje marzenia, realizują pomysły. Jednak mimo wszystko, chciałabym, aby nadal w przyszłości było tu cicho, spokojnie. Pragnę czuć promyk słońca, powiew wiatru, który lekko kołysze gałązki drzew. Życzę sobie, abym mogła spotykać na swojej drodze miłych i życzliwych mi ludzi. Chcę uczyć się w nowoczesnej, wyposażonej w pomoce naukowe szkole z pięknym boiskiem i zapleczem sportowym oraz realizować marzenia, rozwijać swoje umiejętności w rozbudowanym domu kultury z obszernymi pracowniami, bogatym wyposażeniem oraz ze wspaniałą salą widowiskową.

Niezależnie od tego, w jakim miejscu będę za kilkanaście lat żyć, pracować, rozwijać się, wiem, że zawsze będę tu wracać, do mojej dzielnicy, która jest moją małą ojczyzną, gdzie wychowała się moja mama, potem mój braciszek i ja, a gdzie mieszkają obecnie: mój dziadek, rodzice, brat i autorka tej opowieści.

 

 

 

 

 

Oddaj swój głos:
(1703)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...