Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

1253. USA Anna Szymanska Scenariusz przedstawienia

18 października 2014,

USA

New York
08701 Lakewood

 

kategoria twórcza B ,scenariusz scenki powstalej na potrzeby krotkiego przedstawienia do konkursu o Tuwimie w Lakewood NJ USA

kategoria wiekowa dorosły

nauczyciel z Polskiej Szkoly Doksztalcajacej im.A.J.Polczynskiego w Lakewood NJ

 

 

 

Scena dzieje się w dziecinnym pokoju i w Radio. W pokoju jest łóżko, na nim zabawki, poduszki. Na stoliku obok komputer, tablet, magnetofon.

 

Występują:

Wnuczka Zosia

Wnuczka Marysia

Mama

Dziadzio

Pani z Radia

 

(Głośna muzyka, dziewczynki krzyczą, rzucają sie poduszkami. Są już znudzone nowoczesnymi zabawkami. Do pokoju wchodzi mama)

 

MAMA:

Zosiu, Marysiu kończymy te szaleństwa. Już naprawdę późno i pora spać. Muszę wyjść, ale jest już dziadek i zaopiekuje się wami dopóki nie wrócę. Ale bardzo was proszę, bądźcie grzeczne.

 

(Wychodzi z pokoju machając ręką na pożegnanie. Wchodzi dziadek, dziewczynki podbiegają żeby go uściskać.)

 

ZOSIA:

Dziadek! Dziadek!

 

DZIADEK:

No juz już moje drogie, wracajcie do łóżka.

 

ZOSIA:

Dziadku przeczytasz nam coś … ?

 

MARYSIA:

Prosimy…

 

DZIADEK:

Wiecie, że bardzo lubię czytać swoim kochanym wnusiom, ale dziś moje drogie dziadek jest naprawdę zmęczony. Pomysł mój jest taki, posłuchamy bajki z radia a potem ślicznie pójdziecie spać. Co wy na to…?

 

ZOSIA:

No dobrze, ale jutro ty nam czytasz?

 

DZIADEK:

Zgoda, zgoda a teraz do łóżka.

(Dziewczynki siadają na łóżku czekając na bajeczkę. Dziadek podchodzi do magnetofonu, włącza jedną, drugą stację szukając czegoś odpowiedniego. Zatrzymuje na "Rzepce" Tuwima)

 

(gdy kończy się wiersz słuchają dalej)

 

RADIO:

Witamy Was ponownie w polonijnym Radio Żabka. Nadajemy kolejną audycje poświęconą wybitnemu poecie i satyrykowi, jakim był i jest znany i lubiany Julian Tuwim. A tymczasem przypomnijmy sobie kim był ten niezwykły mężczyzna.

 

    Dawno temu, bo 13 września 1894 roku mały Julek przyszedł na świat. W Łodzi swoim rodzinnym mieście ukończył gimnazjum. Następnie na Uniwersytecie Warszawskim studiował prawo i filozofię. W czasie studiów współpracował z pismem ,,Pro arte at studio,, oraz kabaretem ,,Pod Pikadorem,,. Tuwim był współzałożycielem grupy poetyckiej ,,Skamander,,. Poeta zadebiutowal wierszem ,,Prośba,, opublikowanym  w ,,Kurierze Warszawskim,,. Był kierownikiem literackim warszawskich kabaretów ,,Qui pro Quo,, i ,,Banda,,.

W czasie II wojny światowej Julian Tuwim przebywał w Rumunii, potem we Francji, Portugalii, Brazylii. Od 1942 mieszkał w Nowym Jorku. Do Polski wrócił w 1946. W latach 1947-50 był kierownikiem artystycznym Teatru Nowego w Łodzi. W 1949 otrzymał nagrodę literacką miasta Łodzi oraz doktorat Honoris Causa Uniwersytetu Łódzkiego, w 1951 nagrodę państwową. Zmarł w Zakopanem 27-go grudnia 1953roku. W swoim dorobku pozostawił wiele wierszy dla dorosłych, chociaż to poezja dziecięca przyniosła mu największą sławę. Któż z nas nie zna „Lokomotywy”, „Słonia Trąbalskiego”, „Abecadła”, „Zosi samosi”, „Bambo” czy „Rzepki”.

Jeśli nie to już teraz zapraszam was do naszego radia codziennie od poniedziałku do piątku na audycje pt. „Tuwim na dobranoc”, a już w najbliższą niedzielę odwiedzą nas wyjątkowi goście z polski, znani i lubiani aktorzy. A wśród nich Edyta Olszówka, Michał Żebrowski i pan Jerzy Sztuhr, którzy specjalnie dla was swoim niezwykłym głosem i słowami Tuwima umilą wam niedzielne popołudnie.

Zapraszam gorąco i żegnam sie już z wami życząc wszystkim kolorowych i pięknych snów. Kto wie, może właśnie z udziałem któregoś z bohaterów Tuwima…?

Z polonijnego radia Żabka mówiła dla was Edyta Zajączkowska.

 

(dziadek wyłącza magnetofon)

 

MARYSIA:

Dziadku przeczytaj „Lokomotywę”…

 

DZIADEK:

Oj, dziewczynki … no dobrze, ale szybciutko bo już późno a jutro Polska Szkoła.

 

(Marysia podaje dziadkowi książkę. Dziadek wkłada okulary)

 

ZOSIA:

Dziadku jesteś super!

 

DZIADEK:

Stoi na stacji lokomotywa,

ciężka ogromna i pot z niej spływa - tłusta oliwa.

Stoi i sapie, dyszy i dmucha,

żar z rozgrzanego jej brzucha bucha.

 

ZOSIA:

Buch jak gorąco!

Uch- jak gorąco!

 

MARYSIA:

Puff-jak gorąco!

Uff-jak gorąco!

 

DZIADEK:

Juz ledwo sapie,

już ledwo zipie,

a jeszcze palacz węgiel w nią sypie.

 

MARYSIA:

Wagony do niej podoczepiali

wielkie i ciężkie z żelaza, stali…

 

(Dziadek zerka na dziewczynki spod okularów, uśmiecha się i widząc, że tą bajeczkę już znają przekłada kartki szukając czegoś innego)

 

DZIADEK:

No dobrze, a to znacie..?

Przyszła gąska do kaczuszki,

obgadały kurze nóżki.

Do indyczki przyszła kurka,

obgadały kacze piórka.

Przyszła kaczka do perliczki,

obgadały dziob indyczki.

 

(Marysia wstaje i dumna że ten utwór też zna, kończy.)

 

MARYSIA:

Kaczka kaczce wykwakała

co gęś o niej nagęgała.

Na to rzekła gęś, że kaczka

jest złodziejka i pijaczka.

O indyczce zaś pantarka

powiedziała, że plotkarka.

Teraz bójka wśród podwórka

że aż lecą barwne piórka.

 

(Dziadek przegląda dalej…)

 

DZIADEK:

Biega, krzyczy pan Hilary

gdzie są moje okulary….

 

(Wstaje Zosia zdejmuje dziadkowi okulary, zakłada sobie i kończy…)

 

ZOSIA:

Szuka w spodniach i w surducie

w prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał

maca szlafrok, palto maca.

Skandal- krzyczy. Nie do wiary!

Ktoś mi ukradł okulary!

Pod kanapą, na kanapie,

wszędzie szuka, parska, sapie.

Szpera w piecu i w kominie,

w mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać,

już policję zaczął wzywać.

Nagle -zerknął do lusterka…

Nie chce wierzyć …znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,

że je ma na własnym nosie.

 

(Zosia wraca i oddaje dziadkowi okulary)

 

(Dziadek zamyśla się, wstaje, włącza radio i nuci razem z nim)

 

RADIO:

Mimozami jesień się zaczyna,

złotawa, krucha i mila.

To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,

która do mnie na ulicę wychodziła.

   Od twych listów pachniało w sieni,

   gdym wracał zdyszany ze szkoły.

   A po ulicach w lekkiej jesieni

   fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina

nieśmiertelny, żółty październik

 

(Dziadek nucąc podchodzi do dziewczynek, które właśnie zasnęły, nakrywa je kocem i odwraca sie zamyślony w stronę okna.)

 

DZIADEK:

To ty, to ty moja jedyna

przychodziłaś wieczorami do cukierni…..

 

(Dziadek podchodzi do drzwi i mówi szeptem )

 

DZIADEK:

Ach, kiedy to było. Kiedy to było. Przeminą tablety i inne gadżety a największą wartość zawsze mieć będą słowa znanego poety…

 

(Gasi światło i wychodzi)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oddaj swój głos:
(707)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...