Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

1084. CZ KAROLINA MŽIKOVÁ

17 października 2014,

Czechy

powiat Karwina

Fryštát

 

kategoria twórcza A

kategoria wiekowa przedszkolak

Základní škola a mateřská škola s polským jazykem vyučovacím

Szkoła i  Przedszkole

Dr.Olszaka Karviná - Fryštát 156

 

 

Józef Ondrusz nauczyciel z Karwiny Darkowa, znakomity gawędziarz, zbieracz i badacz folkloru, laureat konkursu „Sabałowe bajania“, nazwany również zaolziańskim Kolbergiem miał dar swoim wychowankom opowiadać przedziwne podania, legendy, bajki, opowieści, które zebrał w parę razy wydanej książce Godki śląskie, później w rozszerzonym wydaniu Cudowny Chleb.
Dzieci przedszkolne lubią te legendy ponieważ mają możliwość zwiedzenia ich miejsc na żywo. Właśnie po jednej z takich wędrówek pt. Sladami legend Józefa Ondrusza, która odbyła się 7.10.2014,  stworzyły obrazki, które wysłyłamy do konkursu egminy.
O jeziorku koło rajskiego zamku
Zamku w Karwinie Raju oraz jeziorka przed nim dawno już nie ma. Zniknął z powierzchni ziemi na skutek szkód górniczych. Legenda o nim jednak pozostała:
Syn pierwszego właściciela zamku był zapalonym myśliwym. Podczas jednego z polowań poznał królewnę rusałek, w której zakochał się z wzajemnością. Niezwykła to para zaręczyła się,  nie przypuszczając, że ich ślub nie może się odbyć. Rodzice myśliwego przeznaczyli swego syna dla posażnej księżniczki, córki księcia cieszyńskiego. Myśliwy nie taił się swoją miłością do rusałki, krórej dar zaręczynowy  - sznur pereł - pokazał księżniczce.  Chciwa księżniczka wykpiła go jednak niemiłosiernie. Podczas przymuszonego wesela myśliwego z księżniczką, rusałka zemściła się za to, że słowo zaręczynowe nie zostało dotrzymane. Skradzionym sznurem pereł, który księżniczka założyła w dniu wesela, rusałka udusiła nieszczęśnicę. Zaś pierścień otrzymany od księcia w dniu zaręczyn rzuciła przed księcia. Pierścień zamienił się w  niewielkie jeziorko, które długo jeszcze było rozlane przed rajskim zamkiem.

Józef Ondrusz nauczyciel z Karwiny Darkowa, znakomity gawędziarz, zbieracz i badacz folkloru, laureat konkursu „Sabałowe bajania“, nazwany również zaolziańskim Kolbergiem miał dar swoim wychowankom opowiadać przedziwne podania, legendy, bajki, opowieści, które zebrał w parę razy wydanej książce Godki śląskie, później w rozszerzonym wydaniu Cudowny Chleb. Dzieci przedszkolne lubią te legendy ponieważ mają możliwość zwiedzenia ich miejsc na żywo. Właśnie po jednej z takich wędrówek pt. Sladami legend Józefa Ondrusza, która odbyła się 7.10.2014,  stworzyły obrazki, które wysłyłamy do konkursu egminy.
Utopiec przewoźmikiem
W miejscu  obecnego, pamiątkowego mostu, wybudowanego w 1925 roku, w Karwinie Darkowie stał kiedyś most drewniany. Przedtem jednak w Darkowie  żadnego mostu przez rzekę Olzę nie było.
Zył wówczas w Darkowie, nad rzeką Olzą stary przewoźnik Szewczyk. Przewoził on na swej na wpół zbutwiałej łódce przechodniów i podróżnych z jednego brzegu na drugi. Niewielu było tych przechodniów, toteż Szewczyk całymi dniami wylegiwał się w słońcu na trawie lub grał w karty z utopcem. Czasami, kiedy Szewczyk chorował, utopiec przebrany za przewoźnika pomagał w przewożeniu ludzi, gotował mu herbatę z ziół, smażył ryby… Najwięcej jednak pracy mieli obaj w dniu frysztackiego jarmarku. Od samego rana Szewczyk pilnował koni na brzegu od strony Cieszyna, zaś utopiec obrotnie przewoził kupców i ludzi zdążających na jarmark. Po południu ludzie wracający z Frysztatu byli w wesołym nastroju, pokazywali sobie nawzajem zakupione materiały na suknie, nowe buty, kolorowe chustki, wianki preclików czy tradycyjny turecki miód. Utopiec przebrany za przewoźnika przysłuchiwał się rozmowom, skinięciem głowy dziękował za otrzymany grajcar, czasami dostał „ na lepszą“ po kilka preclików, czy kawałek tureckiego miodu. Pod wieczór z jarmarku wracała grupa mocno podchmielonych gospodarzy, którzy wyśmiewali się z przewoźnika:
- Ty, synek, ty ody mnie dostaniesz fige z makym“
- A ody mnie dostaniesz dziurke z preclika“
Trzeci kpiarz cisnął w włosy przewoźnika grudką klejącego się tureckiego miodu.
Tego już utopiec nie wytrzymał i jednym wprawnym ruchem wyprowadził łódkę z równowagi, zaś  wszyscy podchmieleni kpiarze powpadali do wody jak niepyszni. Ludzie na brzegach Olzy śmiali się do rozpuku, jak przymusowi topielcy wymachiwali rękami i nogami, żeby jakoś dostać się do brzegu. Tak darkowski utopiec odpłacił się kpiarzom za swoją krzywdę.
Po śmierci Szewczyka darkowski utopiec przeprowadził się w okolice Cieszyna, zaś na miejscu drewnianego domu Szewczyka zbudowano murowany, w którym wybierano opłatę za przejazd przez most, później długo służył jako gospoda zdrojowa „Pod utopcem“, zaś  obecnie umieszczono w nim kancelerię przyjęć darkowskich zakładów kąpielowych, znanych w całej Europie.

Oddaj swój głos:
(103)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...