Kalendarz » Lębork

    Brak wydarzeń.

1080. PL Olimpia Gromulska Pchła szachrajka

16 października 2014, Lębork
Polska 
województwo pomorskie 
Lębork

kategoria twórcza A

grafika komputerowa 

kategoria wiekowa 10 lat 

Szkoła Podstawowa nr 3 im. Olimpijczyków Polskich
ul Kossaka 103, 84-300 Lębork,
nauczyciel - Anna Piekarczyk  

 

 

Bajka Pchła Szachrajka

Narysowałam postać z bajki "Pchła Szachrajka". W tej bajce główna bohaterka ma dużo ciekawych i zabawnych przygód, z których dowiadujemy się dużo o jej życiu. Autorem tej bajki jest Jan Brzechwa. Jest to moja ulubiona bajka.

 

 

Chcecie bajki? Oto bajka:
Była sobie Pchła Szachrajka.
Niesłychana rzecz po prostu,
By ktoś tak marnego wzrostu
I nędznego pchlego rodu
Mógł wyczyniać bez powodu
Takie psoty i gałgaństwa,
Jak pchła owa, proszę państwa.

 

Wypełniając przyrzeczenie
Pchła zmieniła się szalenie.
Była odtąd tak uczciwa,
Jak to tylko w bajkach bywa,
Aż ją każdy chwalił wszędzie:
"Z takiej Pchły pociecha będzie!"

 

Ślub jej odbył się w adwencie
I zapewnić mogę święcie,
Że na jej weselu byłem
I szklankami wino piłem.

 

Miała dzieci pięć tysięcy
Albo może jeszcze więcej.

 

Mało dziś jest takich domków,
Gdzie nie byłoby potomków
Owej słynnej Pchły Szachrajki,
Ale... to już koniec bajki.

   
 

 

1
Chcecie bajki? Oto bajka:
Była sobie Pchła Szachrajka,
Niesłychana rzecz poporostu,
By ktoś tak marnego wzrostu,
I nędznego pchlego rodu
Mógł wyczyniać bez powodu
Takie psoty i gałgaństwa,
Jak Pchła owa, proszę państwa.

Miała domek na przedmieściu
Po ojczymie, czy po teściu,
Dom złożony z trzech pięterek,
I pokojów cały szereg.
Więc salonik, więc sypialnię
I jadalnię, naturalnie,
Gabinecik i korytarz,
O cokolwiek się zapytasz —
Wszystko miała, aż jej gości
Zalewała żółć z zazdrości.

Miała bryczkę, dwa kucyki,
Dojną krowę z Ameryki,
Psa — kudłacza, owcę, kurę,
Oraz koty szaro-bure.
Dwa uczone karaluchy
W kuchni pasły sobie brzuchy.
Konik polny Pchle Szachrajce
Codzień grał na bałałajce,
Jednym słowem — miała życie
Ułożone znakomicie.

              2
Dnia pewnego Pchła od rana
Była bardzo niewyspana,
Więc wezwała pełna skruchy
Dwa uczone karaluchy.
— "Jestem chora. To się zdarza.
"Zaraz jadę do lekarza,
"Każcie zaprząc moje kuce,
"Popołudniu pewno wrócę."

Jedzie sobie Pchła Szachrajka
Kolorowa, jak mozajka,
Jedzie pełna animuszu
W żakiecikach z lila pluszu,
Z żółtym piórkiem w kapeluszu,
W modrych butach atłasowych,
W rękawiczkach purpurowych.

Przyjechała do doktora,
Mówi z płaczem: "Jestem chora,
"Ostre bóle mam w żołądku,
"Płuca trochę nie w porządku,
"Opuchniętą mam śledzionę
"I migdały powiększone."

Doktór badał ją dokładnie:
— "O, niedobrze! O, nieładnie"
Opukiwał ją z godzinę,
Kazał łykać aspirynę,
Coś pod nosem mruczał szeptem,
I wypisał jej receptę
Bardzo długą, metr bez mała,
Że aż z bryczki wystawała.

Koła toczą się z turkotem,
Jedzie nasza Pchła z powrotem,
Jedzie wolno, bez pośpiechu,
I zanosi się od śmiechu.
— "Ależ wzięłam go na kawał,
"Badał, lekarstw ponadawał,
"A ja inną mam chorobę:
"Jestem chora na wątrobę,
"Reszta zaś, to zwykła bajka,
"Taka ze mnie Pchła Szachrajka!"

              3
Pchła Szachrajka po obiedzie
Do cukierni bryczką jedzie,
Już z daleka widać z bryczki
Purpurowe rękawiczki.

Pchły ciastkami zwykle gardzą
Nasza zaś lubiła bardzo
Tartoletki, papatacze,
Ptysie, bezy i sękacze,
Rurki z kremem, tort z wiśniami,
I babeczki z malinami.

Wchodzi śmiało do cukierni,
Wpas kłaniają się odźwierni,
Już kelnerzy przyskakują
Grzecznie w rączkę ją całują.

— "Dzisiaj rurki z kremem zjem,
"Bo ogromnie lubię krem,
"Proszę podać ze trzydzieści,
"Stolik więcej nie pomieści!"

Przy stoliku Pchła zasiadła,
Jedną rurkę z kremem zjadła,
Zostawiła pełną tacę.
— "Za tę jedną rurkę płacę!"

Wstała, wyszła, odniechcenia
Powiedziała "dowidzenia",
I mignęły tylko z bryczki
Purpurowe rękawiczki.

Bardzo dziwią się kelnerzy:
— "Jak rozumieć to należy?
"O trzydzieści rurek prosić,
"A po jednej mieć już dosyć?"

Nagle patrzą: co to? Czemu
W rurkach wcale niema kremu?
Wszystkie puste! Co za kwestia?
Zjadła cały krem ta bestia!

Tak się przejął tym cukiernik,
Że przypalił cały piernik,
I zawołał: "Proszę mi tu
"Kupić jutro flaszkę flitu,
"Gdy znów przyjdzie Pchła przeklęta,
"Rurki z kremem popamięta!"
1
Chcecie bajki? Oto bajka:
Była sobie Pchła Szachrajka,
Niesłychana rzecz poporostu,
By ktoś tak marnego wzrostu,
I nędznego pchlego rodu
Mógł wyczyniać bez powodu
Takie psoty i gałgaństwa,
Jak Pchła owa, proszę państwa.

Miała domek na przedmieściu
Po ojczymie, czy po teściu,
Dom złożony z trzech pięterek,
I pokojów cały szereg.
Więc salonik, więc sypialnię
I jadalnię, naturalnie,
Gabinecik i korytarz,
O cokolwiek się zapytasz —
Wszystko miała, aż jej gości
Zalewała żółć z zazdrości.

Miała bryczkę, dwa kucyki,
Dojną krowę z Ameryki,
Psa — kudłacza, owcę, kurę,
Oraz koty szaro-bure.
Dwa uczone karaluchy
W kuchni pasły sobie brzuchy.
Konik polny Pchle Szachrajce
Codzień grał na bałałajce,
Jednym słowem — miała życie
Ułożone znakomicie.

              2
Dnia pewnego Pchła od rana
Była bardzo niewyspana,
Więc wezwała pełna skruchy
Dwa uczone karaluchy.
— "Jestem chora. To się zdarza.
"Zaraz jadę do lekarza,
"Każcie zaprząc moje kuce,
"Popołudniu pewno wrócę."

Jedzie sobie Pchła Szachrajka
Kolorowa, jak mozajka,
Jedzie pełna animuszu
W żakiecikach z lila pluszu,
Z żółtym piórkiem w kapeluszu,
W modrych butach atłasowych,
W rękawiczkach purpurowych.

Przyjechała do doktora,
Mówi z płaczem: "Jestem chora,
"Ostre bóle mam w żołądku,
"Płuca trochę nie w porządku,
"Opuchniętą mam śledzionę
"I migdały powiększone."

Doktór badał ją dokładnie:
— "O, niedobrze! O, nieładnie"
Opukiwał ją z godzinę,
Kazał łykać aspirynę,
Coś pod nosem mruczał szeptem,
I wypisał jej receptę
Bardzo długą, metr bez mała,
Że aż z bryczki wystawała.

Koła toczą się z turkotem,
Jedzie nasza Pchła z powrotem,
Jedzie wolno, bez pośpiechu,
I zanosi się od śmiechu.
— "Ależ wzięłam go na kawał,
"Badał, lekarstw ponadawał,
"A ja inną mam chorobę:
"Jestem chora na wątrobę,
"Reszta zaś, to zwykła bajka,
"Taka ze mnie Pchła Szachrajka!"

              3
Pchła Szachrajka po obiedzie
Do cukierni bryczką jedzie,
Już z daleka widać z bryczki
Purpurowe rękawiczki.

Pchły ciastkami zwykle gardzą
Nasza zaś lubiła bardzo
Tartoletki, papatacze,
Ptysie, bezy i sękacze,
Rurki z kremem, tort z wiśniami,
I babeczki z malinami.

Wchodzi śmiało do cukierni,
Wpas kłaniają się odźwierni,
Już kelnerzy przyskakują
Grzecznie w rączkę ją całują.

— "Dzisiaj rurki z kremem zjem,
"Bo ogromnie lubię krem,
"Proszę podać ze trzydzieści,
"Stolik więcej nie pomieści!"

Przy stoliku Pchła zasiadła,
Jedną rurkę z kremem zjadła,
Zostawiła pełną tacę.
— "Za tę jedną rurkę płacę!"

Wstała, wyszła, odniechcenia
Powiedziała "dowidzenia",
I mignęły tylko z bryczki
Purpurowe rękawiczki.

Bardzo dziwią się kelnerzy:
— "Jak rozumieć to należy?
"O trzydzieści rurek prosić,
"A po jednej mieć już dosyć?"

Nagle patrzą: co to? Czemu
W rurkach wcale niema kremu?
Wszystkie puste! Co za kwestia?
Zjadła cały krem ta bestia!

Tak się przejął tym cukiernik,
Że przypalił cały piernik,
I zawołał: "Proszę mi tu
"Kupić jutro flaszkę flitu,
"Gdy znów przyjdzie Pchła przeklęta,
"Rurki z kremem popamięta!"
1
Chcecie bajki? Oto bajka:
Była sobie Pchła Szachrajka,
Niesłychana rzecz poporostu,
By ktoś tak marnego wzrostu,
I nędznego pchlego rodu
Mógł wyczyniać bez powodu
Takie psoty i gałgaństwa,
Jak Pchła owa, proszę państwa.

Miała domek na przedmieściu
Po ojczymie, czy po teściu,
Dom złożony z trzech pięterek,
I pokojów cały szereg.
Więc salonik, więc sypialnię
I jadalnię, naturalnie,
Gabinecik i korytarz,
O cokolwiek się zapytasz —
Wszystko miała, aż jej gości
Zalewała żółć z zazdrości.

Miała bryczkę, dwa kucyki,
Dojną krowę z Ameryki,
Psa — kudłacza, owcę, kurę,
Oraz koty szaro-bure.
Dwa uczone karaluchy
W kuchni pasły sobie brzuchy.
Konik polny Pchle Szachrajce
Codzień grał na bałałajce,
Jednym słowem — miała życie
Ułożone znakomicie.

              2
Dnia pewnego Pchła od rana
Była bardzo niewyspana,
Więc wezwała pełna skruchy
Dwa uczone karaluchy.
— "Jestem chora. To się zdarza.
"Zaraz jadę do lekarza,
"Każcie zaprząc moje kuce,
"Popołudniu pewno wrócę."

Jedzie sobie Pchła Szachrajka
Kolorowa, jak mozajka,
Jedzie pełna animuszu
W żakiecikach z lila pluszu,
Z żółtym piórkiem w kapeluszu,
W modrych butach atłasowych,
W rękawiczkach purpurowych.

Przyjechała do doktora,
Mówi z płaczem: "Jestem chora,
"Ostre bóle mam w żołądku,
"Płuca trochę nie w porządku,
"Opuchniętą mam śledzionę
"I migdały powiększone."

Doktór badał ją dokładnie:
— "O, niedobrze! O, nieładnie"
Opukiwał ją z godzinę,
Kazał łykać aspirynę,
Coś pod nosem mruczał szeptem,
I wypisał jej receptę
Bardzo długą, metr bez mała,
Że aż z bryczki wystawała.

Koła toczą się z turkotem,
Jedzie nasza Pchła z powrotem,
Jedzie wolno, bez pośpiechu,
I zanosi się od śmiechu.
— "Ależ wzięłam go na kawał,
"Badał, lekarstw ponadawał,
"A ja inną mam chorobę:
"Jestem chora na wątrobę,
"Reszta zaś, to zwykła bajka,
"Taka ze mnie Pchła Szachrajka!"

              3
Pchła Szachrajka po obiedzie
Do cukierni bryczką jedzie,
Już z daleka widać z bryczki
Purpurowe rękawiczki.

Pchły ciastkami zwykle gardzą
Nasza zaś lubiła bardzo
Tartoletki, papatacze,
Ptysie, bezy i sękacze,
Rurki z kremem, tort z wiśniami,
I babeczki z malinami.

Wchodzi śmiało do cukierni,
Wpas kłaniają się odźwierni,
Już kelnerzy przyskakują
Grzecznie w rączkę ją całują.

— "Dzisiaj rurki z kremem zjem,
"Bo ogromnie lubię krem,
"Proszę podać ze trzydzieści,
"Stolik więcej nie pomieści!"

Przy stoliku Pchła zasiadła,
Jedną rurkę z kremem zjadła,
Zostawiła pełną tacę.
— "Za tę jedną rurkę płacę!"

Wstała, wyszła, odniechcenia
Powiedziała "dowidzenia",
I mignęły tylko z bryczki
Purpurowe rękawiczki.

Bardzo dziwią się kelnerzy:
— "Jak rozumieć to należy?
"O trzydzieści rurek prosić,
"A po jednej mieć już dosyć?"

Nagle patrzą: co to? Czemu
W rurkach wcale niema kremu?
Wszystkie puste! Co za kwestia?
Zjadła cały krem ta bestia!

Tak się przejął tym cukiernik,
Że przypalił cały piernik,
I zawołał: "Proszę mi tu
"Kupić jutro flaszkę flitu,
"Gdy znów przyjdzie Pchła przeklęta,
"Rurki z kremem popamięta!"
Oddaj swój głos:
(441)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...