Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

997. PL Halina Drohomirecka Bajka o żabie frankofilce

15 października 2014,

Polska

województwo mazowieckie

Warszawa

 

kategoria twórcza B

kategoria wiekowa dorosły 

Grupa poetycka Akant z Targówka

 

Bajka o żabie frankofilce

 

Raz pewna polska, zielona żaba

Sądząc po wadze i wzroście – baba

Gdy ktoś kiedyś nad bajorem

Biwakował z tranzystorem

Francuską piosnkę usłyszała

I się w języku tym natychmiast zakochała...

Jęła snuć rozmaite żabie domysły

Dlaczego język ten tak działa jej na zmysły

Nagle, jakby się otworzyły jasności drzwi:

Już wiem, wiem! – To po prostu jest zwykłe: deja vu!

Chcę śpiewać francuskie piosenki namiętnie

A i do Paryża wybiorę się chętnie...

 

Odtąd, kto przechodził nad stawem czy rzeczką

Widział ją siedzącą w zaroślach z książeczką

Rzuciwszy towarzystwo, co wieczór jęła znikać

By uczyć się słówek z francuskiego podręcznika

Echem przez szuwary niosło się „bon jour” za „bon jourem”

Solo, wymawiane głosem, a nie żabim chórem

Żaba ta genetyczną cechę miała,

Że „r” excellemment z francuska wymawiała

 

Narzekały inne żaby

Że dziś dialog z nią jest słaby

Bo bez przerwy oui, pardon

Je ne se pas i bon ton

Wkrótce rzeczy spakowała

Bon voyage! I wyjechała...

Do Paryża – na wakacje

By się wdrożyć w konwersacje

 

Ajourd’hui  aussi Versal

Trottoir i femme fatal...

Place Pigallle i Champs Elysee

Belvedere i  valise…et

Je t’aime i tres bien

No, no, no, oui, oui, oui

Toilette i jealousie

Tu Paryski chic i styl

Szybko wpadła w jego dryl

Do fryzjera marche a jour

Coiffure i manicure

Tres joli …powiadam wam

Odmłodzona, wypiękniona

Comment  ca va, comment ca va?

Bon soir! Salut! Comme si, comme ca…

Na Place de Concorde – na  Placu Zgody

Znalazła niezbędne dla siebie wygody

W fontannie sobie wzięła douche

Bowiem nadmiernie podeschła już

 

Aż przyszła pora na kolację

Odwiedza żaba restaurację

Cichutko mówi: restaurant

O, ja francuski już świetnie znam...

Siadła sobie przy stoliku

Le garcons biega bez liku...

„Pięknie pani jest w zieleni...

A votre service! – Voila’  -  Menu”

Cóż, między omletem a kotletem

Dwa razy zwiedziła toaletę

Ponieważ tutejsza climatisation

Wysuszyła jej skórę avec une pre’cision

 

Na deser szok: Specialite’ de la Maison:

“Natychmiast ściągaj zielony kombinezon!”

A żaba na to - “Pourquoi?” i “Qu’est-ce que c’est”?

Że o co chodzi, - tłumaczy się – nie wie…

„Grenouille– garcon na to –  nie udawaj, głupiej!”

„Za chwilę zjemy twoje udka ...w zupie!”

 

*

 

Powiem na to: Merde! Cholera!

Tak naiwna i tak szczera!

Cóż jej było po języku...

Znajdzie się na talerzyku...

 

*

 

 

 

 

 

Obejdzie się bez francuskiego

By morał napisać do tego:

Kiedy ruszasz w obce strony

Bądźże w wiedzę uzbrojony

Choć o tobie nic nie wiedzą

Co chcą zrobią – nawet zjedzą!

 

*

 

Mam czasem takie wrażenie,

Że świat się poznaje przez doświadczenie

Lecz niektóre marzenia płonne

Sprawiają, że doświadczenie to jest dozgonne...

 

Oddaj swój głos:
(127)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...