Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

870. CA Anna Bożena Zaniewska Przygoda motylka Emilka

13 października 2014,

Kanada Polska 

 

kategoria twórcza B

kategoria wiekowa dorosły

Autorka współpracuje z:
Lubuskim Stowarzyszeniem Twórców Rękodzieła Ludowego i Artystycznego
ul. Muzealna 5
66-006 Ochla
tel. +48 68 320 55 35
e-mail: br.me.zg@gmail.com
którego Prezesem jest starszy kustosz mgr Barbara Rybińska,
kierownik działu sztuki w

Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze z siedzibą w Ochli
(www.muzeumochla.pl)

 

 

 

Tekst ten napisany był w roku 2000 w Polsce.

W latach 2002-2005 był częścią www.crises.info (prowadzonej przez A.B. Zaniewską)

Ostatnie (techniczne) poprawki tekstu - 13 październik 2014.

 

 

 

PRZYGODA MOTYLKA EMILKA

 

Opowiastka/miniatura filozoficzna z cyklu: Niby bajki...

 

 

Był piękny, słoneczny dzień. Ptaki śpiewały radośnie i kwiaty rozkwitały objawiając światu swoją niepowtarzalną urodę.

 

Motylek Emilek, urzeczony wspaniałością dnia wybrał się na daleką wyprawę. Leciał nad łąkami, przez lasy, ponad rzekami. Skrzydła niosły go same a on leciał szczęśliwy, coraz dalej i dalej. 

 

Długo tak leciał, aż dotarł do miejsca gdzie postanowił odpocząć. Była to ogromna, ukwiecona i przecudnie pachnąca łąka. Rosły na niej kwiaty, jakich nigdy dotąd nie widział.

 

Motylek Emilek, zachwycony ich urodą, latał od jednego do drugiego sycąc się wonią i barwami. Po długiej chwili tego szaleństwa, odurzony zapachami kwiatów, ziół i traw, Motylek Emilek zasnął na chwilę na ogromnym czerwonym płatku jednego z kwiatów.

 

Obudził go chłód. Kiedy otworzył oczy – zobaczył że dookoła jest prawie ciemno. Ale to nie była noc. To tylko słońce się skryło za ogromnymi chmurami, które pokryły niebo.

 

Przestraszony Motylek Emilek zaczął szukać schronienia. Nie było tam ani jednego drzewka, ani nawet krzaczka. Ukrył się więc prędko pod największym liściem i już po chwili krople deszczu zaczęły bębnić tuż nad jego głową, oraz w liście i trawy dookoła. Zabrzmiało to jak najwspanialsza orkiestra. Motylek Emilek wsłuchiwał się w tę przepiękną muzykę i początkowo był zachwycony i oczarowany tym niespodziewanym koncertem.  

 

Zachwyt jego zaczął wygasać kiedy deszcz nie przestawał padać, a jego krople stawały się coraz większe i cięższe. Kwiaty po kolei łamały się i przewracały. Motylek Emilek z rosnącym smutkiem i przerażeniem patrzył jak prędko ten raj zamienia się w ruinę. „Jeden ulewny deszcz wystarczy żeby zniszczyć tyle piękna” – pomyślał ze smutkiem. 

 

Widząc, co się stało z kwiatami, Emilek zaczął się martwić o swoje skrzydełka. Chronił je jak tylko potrafił, ale to mu niewiele pomogło. Deszcz zmoczył jego ciało i sprawił, że skrzydełka stały się mokre i ciężkie. Nie nadawały się do latania. Zmartwiony Motylek Emilek siedział cichutko pod liściem, chuchając na swoje skrzydełka.

 

Deszcz w końcu ustał. Motylek Emilek przysiadł na mokrym jeszcze liściu i razem czekali  na słońce. W końcu wyjrzało zza chmury ale tylko na chwilę. Motylek Emilek siedział cichutko i czekał cierpliwie aż wyschną mu skrzydełka. Widział, że kwiaty też podnoszą się powoli i próbują przywrócić swoje wspaniałe kształty. 

 

Kiedy tak czekał i myślał sobie, że Mama Motylowa czeka już pewnie na niego z kolacją, poczuł że ktoś się zbliża. Przestraszony, że jakieś niebezpieczne zwierzę zechce go zjeść, Motylek Emilek skulił się jeszcze bardziej na liściu. I kiedy tak siedział, drżąc cały ze strachu, usłyszał nad sobą głos, który mówił: „Biedne maleństwo. Taki jesteś zmoknięty. Masz szczęście, że właśnie tędy przechodziłem. Nic się nie martw. Ja ciebie uratuję. Trafiłeś w dobre ręce. Sprawię, że będziesz znowu latał.” Mówiąc to pochylił się nad Motylkiem Emilkiem aby go podnieść.

 

Widząc te duże dłonie nad sobą Motylek Emilek poprosił: - Zostaw mnie tutaj. Słońce jest moim przyjacielem. Tak samo jak jest przyjacielem kwiatów. Zobacz, niektóre już się podnoszą i za chwilę będą takie jak dawniej. A może jeszcze piękniejsze, bo wykąpały się w deszczu. Słońce im pomogło. Ono wysuszy też moje skrzydełka i znowu polecę. Muszę tylko poczekać cierpliwie.

- Czekanie nie jest dobrym pomysłem – usłyszał odpowiedź. - Kto ma dziś czas na czekanie? A co będzie jeśli się nie doczekasz? Przyjdzie noc i już nic ci nie pomoże.

- Ale do nocy jeszcze daleko – Motylek Emilek bronił się jeszcze.

- Zaufaj mi – usłyszał głos nad sobą. - Zrobię to lepiej niż słońce.

- Czy może być lepsze lekarstwo na moje problemy niż słońce? Dotąd ono zawsze mnie ratowało. I moją Mamę, i Tatę. Oni też nieraz suszyli skrzydełka na słońcu.

- Bo nie mieli okazji mnie poznać. A ja jestem specjalistą od pomagania. Pomagam lepiej niż słońce.

- A komu pomagasz?

- Każdemu kto ma szczęście znaleźć się na mojej drodze. Tak jak ty dzisiaj. Dlatego jesteś szczęściarzem.

 

Na to już Motylek Emilek nie umiał odpowiedzieć. Poczuł tylko, jak silne dłonie zdejmują go z liścia. Nawet nie miał okazji pożegnać się z mieszkańcami łąki. Było mu smutno, ale nic nie mógł zrobić. Skulił się i czekał cichutko. Nie widział drogi, którą szli. Dopiero, kiedy dotarli na miejsce zobaczył, że trafił do prawdziwej kliniki. Na drzwiach był ogromny napis: Klinika Wszelkiej Pomocy. 

           

Motylek Emilek z tęsknotą spojrzał na wychodzące słońce, ale już po chwili zapomniał o nim, bo zaczęła się operacja. Poczuł, że traci swoje mokre i posklejane skrzydełka. Na ich miejsce pojawiły się nowe – suche, kolorowe i bardzo piękne. Kiedy już były dobrze zamocowane, Motylek Emilek usłyszał: - „No, teraz możesz lecieć”.

 

Wyrzucony w górę silną ręką Motylek Emilek wzbił się wysoko i poleciał. Cieszył się, że może lecieć, ale czuł, że sam nigdy nie da rady wznieść się w powietrze. Powrócił do swego wybawcy i na powitanie usłyszał: „Wiedziałem, że do mnie wrócisz.  Ja jestem taki dobry, że do mnie wszyscy wracają ..........”

 

Oddaj swój głos:
(360)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...