Kalendarz »

    Brak wydarzeń.

843. PL Marta Daniluk Mili

12 października 2014,
Polska 
województwo mazowieckie 
Warszawa

kategoria twórcza B

kategoria wiekowa  IV klasa

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 10 STO im. kard. Stefana Wyszyńskiego

04-175 Warszawa

Ostrobramska 72

nauczyciel: Małgorzata Białek

 

MILI

 

            W pewnym domu mieszkała macocha wraz z trzema córkami i pasierbicą. Macocha miała na imię Klaudia, a jej córki Klementyna, Katarzyna i Kinga, zaś pasierbica Mili. Siostry
i macocha nie lubiły Mili, ponieważ wszystko umiała robić. Kazały jej więc sprzątać cały dom. Mili miała jasne, kręcone włosy i zielone oczy oraz aksamitną i bardzo jasną cerę.

Pewnego pięknego dnia przyszło do domu macochy zaproszenie na bal u Króla.
W zaproszeniu było napisane:

 

ZAPROSZENIE NA BAL U KRÓLA

Zapraszam Klaudię, Klementynę, Katarzynę, Kingę i Mili na bal w pałacu, który odbędzie się w sobotę od godziny 5 rano. Będzie tam niespodzianka dla dam.

Jegomość Król Kwanty

 

     – Czy mogę jechać z wami? – zapytała Mili, ponieważ macocha nie pozwalała jej jeździć
na bale.

     – Nie! – wrzasnęła rozgniewana macocha i dodała podniesionym głosem – przecież zaczyna się wiosna i trzeba zrobić wiosenne porządki.

     – Tak, tak! – siostry przytaknęły macosze.

            W sobotę Mili miała dużo pracy, ponieważ musiała: zrobić śniadanie, przygotować siostry i macochę na bal, i zrobić wiosenne porządki. Niełatwo było przygotować siostry, ponieważ kręciły się i co chwilę zmieniały zdanie. W końcu udało się. Z macochą było
o wiele łatwiej.

     – Wreszcie wyszły – odetchnęła Mili i zaczęła sprzątać.

Po pewnym czasie zobaczyła, że coś się świeci w salonie i pobiegła tam.

– Wróżka? – zdziwiła się Mili.

     – Tak, ale nie tylko. Jestem też twoją mamą chrzestną – powiedziała łagodnym głosem wróżka.

     – Pomożesz mi? – zapytała Mili.

     – Właśnie po to tu jestem – odrzekła wróżka.

     – A mam coś zrobić? – zadała pytanie Mili.

     – Musisz mi dać jedno jabłko, sześć ptaków i dwie myszy – wyliczyła wróżka.

Kiedy Mili wróciła z tymi rzeczami, wróżka zaczęła machać różdżką i wypowiadać różne zaklęcia. Jabłko zamieniło się w karocę, ptaki w pegazy, a myszy w woźniców. Dla Mili wyczarowała piękną białą sukienkę i szklane pantofelki.

     – Mili pamiętaj! Czar pryśnie, gdy zniknie tęcza, będziesz wtedy taka jak wcześniej – ostrzegła wróżka.

     – Będę pamiętać – obiecała Mili i dodała. – Mogę cię jeszcze o coś poprosić?

     – Ależ tak – zgodziła się wróżka.

     – Czy posprzątasz za mnie? Macocha kazała mi zrobić wiosenne porządki, a jak wróci i nie będzie posprzątane, to nie da mi nic do jedzenia – poprosiła Mili.

     – Da się zrobić! – krzyknęła, za odlatującą w karocy Mili wróżka – Pamiętaj o tym,
co ci mówiłam! – dodała, a potem machnęła różdżką i wszystko było posprzątane.

            Gdy Mili weszła do sali balowej, zobaczyła, że wszyscy tańczą. Sala była bardzo duża,
a ludzie pięknie ubrani. Z tarasu przyglądał się im wysoki przystojny i miły książę – to on był tą niespodzianką. Książę zawsze miał poczucie humoru i lubił opowiadać kawały.
Po krótkiej chwili Mili również zaczęła tańczyć. Zauważyła, że książę ciągle się na nią patrzy. Po dłuższym czasie książę podszedł do niej.

     – Zatańczysz ze mną? – zapytał.

     – Tak, Wasza Wysokość – zgodziła się mu Mili i zatańczyli.

            Mili co chwilę patrzyła w okno, żeby sprawdzić, czy widać tęczę. Nagle zobaczyła,
że tęcza zaczyna znikać. Wtedy wyrwała się z objęć księcia i zaczęła uciekać. Kiedy zbiegała po schodach, spadł jej z nogi szklany pantofelek. Żeby zdążyć uciec, nie zatrzymywała się.

            Księciu nie chciało się jej gonić, więc wpadł na pomysł, dzięki któremu odkryje, kim była jego wymarzona dama. Wymyślił, że wyśle do miasta posłańca ze szklanym pantofelkiem. Będzie musiał go dać do przymierzenia każdej damie. Do zamku przywiezie tę, na której nogę będzie on pasował.

Następnego dnia książę wysłał do miasta posłańca, który jeździł od domu do domu.
W końcu zapukał do drzwi domu macochy.

     – Witam, jestem posłańcem księcia. Chciałbym, żeby każda z pań przymierzyła ten szklany pantofelek – powiedział znudzony.

Najpierw spróbowała macocha, ale był on na nią za mały. Na siostry też był za mały. Jako ostatnia przymierzyła go Mili. Na jej nogę był w sam raz.

     – To ona! – krzyknął z radości posłaniec. – Pojedziesz ze mną!

     – Nie pojedzie! – wściekła się macocha.

     – Na rozkaz księcia pojedzie ze mną – upierał się posłaniec i zabrał Mili do pałacu króla.

Książę poślubił Mili. Odbyło się huczne wesele. Żyli długo i szczęśliwie, mieli dużo dzieci.

 

 

Oddaj swój głos:
(323)
()

Konkursy » Polska

(58)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Szanowni Laureaci, szanowni Państwo, poniżej do pobrania dyplomy i podziękowania   nagrody dla Laureatów zostana...
(128)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Protokół Jury „Polskie bajanie”, czyli II edycja międzynarodowego konkursu „Bajka i legenda świata w życie...
(53)
15 października 2015 - 6 grudnia 2016

Polska województwo pomorskie/ powiat słupski/ gmina Słupsk Lubuczewo   kategoria wiekowa dorosły Dom Pomocy...