Polska: Dzierzążnia

Jadwiga Graczyk

Salon słowa

Z wykształcenia jestem ekonomistką, przez szereg lat pracowałam, jako księgowa. Obecnie jestem na rencie.

Literaturą interesuję się od najmłodszych lat.

Należę do Stowarzyszenia Academia Europea Sarbieviana.

Zainspirowana Sarmackim Horacym i jego liryką sama wybiegłam myślą i słowem w świat poezji.

Moje motto;

Poezja niczym  siostra życia wyzwala pragnienie bycia szczęśliwym we współczesnym locie w przyszłość.

 

furmańska dola

furmanił w Płońsku zrywną kasztanką
z węglem na Wspólną i róg Warszawskiej
wiozła go chętnie koło wyszynku
jakby czytała przodków zwyczaje

gdy Scheindel Grün* kwity oddawał
pytał się chętnie co w domu słychać
za przywóz żądał nawet ćwierć rubla
cztery kopiejki na ciepny owies

i sze należy i sze zapłaczy
furman szanowny choć syn w chederze
mąż już od rana na kancelarii
się pan częstuje koszerną z jabłek

a gdy furmanka wpadła po osie
szuflował stekiem na lewo-prawo
w szeregach domów płońskiego rynku
błyskały gwiazdy Jędrzejewicza

ten zaś przez miasto jak meteoryt
wraz z teleskopem lekarz-astronom
zachwycił wiedzą i astronomią
choć widmo po nim szybko zaginęło

furmanka pędzi do dworu Weycherów
gdzie sam guwerner Henryk Sienkiewicz
pisał "Na Marne" pod starą lipą
tam gdzie czarownic sabat nawiedził

wio ma kasztanko przez bruki Płońska
do miejsc znaczonych piórem historii
która pisana na żyznej ziemi
chlebem i krwią tysięcy ludzi