Polska: Rudna

Henryk Lewicki

Artystyczna "Złota rączka"

63 letni nauczyciel o pasjonującym hobby - pisarz, poeta, malarz.

Sam o sobie:

Jestem amatorem usiłującym pisać i każde dobre słowo na temat moich tekstów jest dla mnie bardzo cenne, dlatego też ucieszyło mnie zaproszenie.Jestem rencistą, który całe życie przepracował w szkole i ośrodkach kultury. Teraz mam trochę więcej czasu więc piszę, maluję i gram w założonej osobiście kapeli o charakterze podwórkowo-biesiadnym.

A tu kilka moich tekstów:
 

Modlitwa

Pięcioletnia Joasia widząc gołą mamę

Tak się modliła. ”Boziu daj mi takie same”.

A Pan Bóg zapatrzony w chmur bezkresne kłęby

Nie wiedząc o co chodzi dał jej złote zęby.

 

Miłośniczka

Raz pewna miłośniczka beretu z mochera

Stwierdziła, że już niebo się przed nią otwiera.

Bo wpłaciła na radio i termalną wodę

A przy kolejnej rencie kupi se dekoder

I gdy z radosną wieścią biegła przez podwórko

Bóg jej szepnął do ucha, „Nie Rydzykuj córko”.

 

Zakonnica

Raz pewną zakonnicę w jej klasztornej celi

Odwiedzili dwaj młodzi, przystojni anieli.

Gorąco rozmodlona siostra Chryzostoma,

Nie chcąc Pana obrazić przespała się z dwoma.

 

„Żal mi tej Polski”

 Żal mi tej Polski, w której się rodziłem

W czasach odległych niedługo po wojnie.

Żal mi tej Polski, w której się uczyłem,

Że teraz będę wolny żył spokojnie.

Żal mi tej Polski, w której mnie uczono

Jak uczyć przyszłe młode pokolenia.

Żal mi tej Polski, o której mówiono,

Że więcej blasku będzie w niej niż cienia.

Żal mi tej Polski, na której sztandarach

Sławiono „Honor, Boga i Ojczyznę”.

Żal mi tej Polski, w której sławo „wiara”

Noszono dumnie jak na piersi bliznę.

Żal mi tej Polski, która gdzieś przepadła

W śmierdzącym szambie brudnych polityków.

Żal mi tej Polski, której sława zbladła

Pod rządem gminnych, głupawych kacyków.

Żal mi tej polski, gdzie źle jest widziana

Marna biedacza i sieroca dola.

Żal mi tej Polski, która rajem pana

Jest oraz miejscem nędzy dla „robola”.

Żal mi cię kraju, któryś niegdyś dumny

Był z mocy władców i mądrości ludu.

Żal mi narodu, co niegdyś rozumny

„walczył o sprawę” nie czekając cudu.

Żal mi  tej babci w berecie z mochera,

Na której rentę czycha chytry klecha.

Żal mi cię Polsko, w której żyję teraz,

Gdzie coraz rzadziej człowiek się uśmiecha.

I gdy tak co dzień wyliczam swe żale,

Gdy tak codziennie swą bezsilność czuję.

Gdy się ze złości i ze wstydu palę,

To wtedy myślę – ŻAL MI, ŻE ŻAŁUJĘ.

 

Limeryk 12

Jedną babę z miasta Tirana

coś rzuciło raz na kolana.

Nie wiedziała biedaczka,

że to zwykła padaczka.

Nigdy dotąd nie była rzucana.

 

Limeryk 13

Pewna sosna z okolic Baku

chciała rosnąć na miejskim deptaku.

Wszczęła protest głodowy,

dyskusje i rozmowy

i niestety skończyła w tartaku.

 

Limeryk 16

Pewna gęś z małej wioski Oszalec

ukąsiła faceta w palec.

Gęś, widać to wyraźnie

Ma małą wyobraźnię.

Teraz mają z tej gęsi smalec.

 

Limeryk 26

Stado mrówek z litewskiej kniei

Chciało trafić do epopei

I powalone weną

Legło pod Telimeną.

Jakże słodko jest paść dla idei.

 

Nagrobek biznesmena

Przechodniu zapamiętaj

Tu leży niecnota

Co z błota na wierzch wyszedł

I znów wszedł do błota.

 

Lotnik

Pewien lotnik lecący pewnym Tupolewem

Obniżył nieco loty i zderzył się z drzewem.

To wszystko miało bardzo opłakane skutki.

Drodzy pasażerowie unikajcie „Tutki”

Zamiast latać czymś takim kupcie sobie lotnie,

Latajcie za babami, albo też odwrotnie.