Polska: Puławy

Marzena Romańczuk

Salon słowa

Marzena Romańczuk urodzona w Lublinie, mgr pedagogiki, logopeda, poetka, autorka tomików poetyckich: Zapach tęczy (haiku/2009), W obłokach (utwory tanka/2011), Róże w sercu mego serca (sonety/2012) tom I z cyklu: W stronę sonetów. Od kilkunastu lat mieszka na wsi, zwolenniczka zdrowego stylu życia i zdrowego odżywiania (wegetarianka), miłośniczka przyrody; posiada liczne zainteresowania (m.in.: psychologia, filozofia, zagadki cywilizacji, ezoteryka, fotografia, malarstwo, przyrodolecznictwo, ogrodnictwo, kynologia, kosmetyka itp.). Pisze wiersze, aforyzmy i opowiadania, niekiedy artykuły do periodyków, prowadzi kronikę klasy humanistycznej "Nowe dzieje"... 

Jej materiały tekstowe zamieszczane były/są w: M-jak Mieszkanie, Angora, Teraz Puławy, Tygodnik Powiśla, Kwartalnik Powiatu Puławskiego, Kurier Gminy Puławy, kwartalnik literacki: Teka Puławska itp. Ma udział w książce wydanej z okazji jubileuszu  ZSO nr 1 im. KEN w Puławach "40 lat tradycji – mądrość i wiedza". Ostatnio redaktor lubelskiego numeru kwartalnika literacko-artystycznego Metafora (Kraków, Wydawnictwo Miniatura).

Pisze wiersze od szóstej klasy szkoły podstawowej, preferuje formy klasyczne (haiku, utwory tanka, limeryki, sonety). Wiele jej utworów przedstawianych było na wieczorach autorskich i spotkaniach poetyckich takich jak: Biesiada Literacka, Scena Poezji, Dni Kultury, Chwila Poezji i innych. Kreatywna, pozytywnie nastawiona do świata i ludzi, marzy by natchnienie nigdy jej nie opuszczało, a pióro nigdy nie zawiodło. Pracuje nad następną książką poetycką (W stronę sonetów tom II) i jednocześnie nad zbiorem opowiadań oraz aforyzmami. Naznaczona poezją, gościnnie przewodniczy jury konkursów poetyckich: „Mój świat” i „Miłość niejedno ma imię”. Wyróżniana w konkursach poetyckich, ostatnio im. Stanisława Grochowiaka w Lesznie (2012).  
                                 

e-mail: emerka-lew@wp.pl

 


    HAIKU:
          Po prostu jestem
        Oszołomiona wiosną
          Oddycham prędko


          Rozzielenione
        Jak młodych krzewów liście
          Twe kocie oczy


          Stary dąb Bartek
        Ileż on może mieć lat
          Stojąc znów w pąkach?
                                

          Muśnięcie Twych ust
        Jak pocałunek wiatru
          Skrzydłem motyla


          Skok przez kałużę
        Pobrudzona spódnica
          I maska z błota...

                                
          Ziarenka piasku?
        Klęczę zgięta w zachwycie
          Nad kopcem kreta
                      

          Chrabąszczowy maj
        Wielki cień małych liści
          Brzęczący deszczem


         Marzena Romańczuk "Zapach tęczy" (Księga wiosenna)
               Wyd. Miniatura. Kraków 2009
                                                            



 
      TANKA:
                                      
          „Rosa"

Ożywczy powiew
Wiatru na kwietnej łące
Kropla rosy na trawie
Rozświetla me uczucia
Promieniem słońca


                   
       „Miłość”

Jakże zapewnić
Mogę Cię o miłości
Mej niebosiężnej
To plusk fal u naszych stóp
I muszelki na piasku



      "Muza"

Moja Euterpe
Z orszaku Apollina
Wieszczko z aluosem
Czyś już w wersach i słowach
Całą mnie zatopiła?


       „W obłokach”

Jesteś w obłokach
Każdego dnia na niebie
Gdziekolwiek zmierzam
Moja miłość szybuje
Na skrzydłach albatrosa

Marzena Romańczuk  "W obłokach"
Wyd. Miniatura Kraków 2011


SONETY:

SPÓŹNIONA BIEGŁAM

Spóźniona biegłam korytarzem
I nagle wpadłam w Twe ramiona
Ty jak królewicz z moich marzeń
Ja zawstydzona i zdziwiona

Zastygła chwila ta czarowna
Topiąc się w oczu Twoich głębi
By szczęścia szklankę wypić do dna
Uśmiechy losu... Kto je zgłębi?

- Śpiesz się powoli – mówisz cicho
- Czekają na mnie – odpowiadam
Dzikie wstępuje we mnie licho
Kiedy w ramiona męskie wpadam

Odprowadziłeś mnie spojrzeniem
Poruszającym Niebo, Ziemię...

   
   ZAUROCZENIE

Wszystko dziś Ciebie mi przypomina
Każdy kąt Twoim wzrokiem spogląda
I w zamyśleniu dziś świat oglądam  
Każda o Tobie szepce godzina

Ptaki śpiewają wyraźniej, piękniej
Kwiat mocniej pachnie, jest bardziej strojny
Umysł mój stał się dość niespokojny
W świecie fantazji trwa coraz chętniej

Czas stanął w miejscu i ogniem płonie
Skoncentrowany na Twym imieniu
Wszystko zaś inne zostaje w cieniu
Widzę Twój uśmiech i Twoje dłonie

Na przemian: blaski słońca i cienie
Nie wiem. Może to zauroczenie?



 ZATRACENIE...

Wszyscy choć bliscy – tak dalecy
Zajęci sobą, swymi sprawy
Właściwie widać same plecy
Albo w kamerze profil prawy

Tak w grach wideo zaganiani
Ledwie dech łapią zapędzeni
To w stertach maili zaczytani

Albo w monitor zapatrzeni

Internet wciąga, rzecz specjalna
Unieruchamia i zniewala
A rzeczywistość wirtualna
Żyć już normalnie nie pozwala

Tak dziwnie los się dzisiaj plecie
Człek się zatraca w Internecie



         
NIEWIDZIALNOŚĆ

Anonimowa na drogach miasta
Podążam z tłumem płynąc chodnikiem
A tłum się piętrzy, burzy, narasta
Wypełnia uszy ulicznym krzykiem

Zgrzyty hamulców i opon piski
Czerwień, pomarańcz, to znów zielone
Ktoś z naprzeciwka wydał się bliski
Lecz tłum już pędzi na drugą stronę

Tak bezimienny, tak nieznajomy
W kawiarni, banku, aptece, metrze
Człek w wielkim tłumie osamotniony
Jak jeden z wielu w spodniach i w swetrze

Tą niewidzialność, któż ją zrozumie?
Nikt mnie nie widział. Zniknęłam w tłumie...



 ŻYWOT RADOSNY

Gdyś optymistą – żywot Twój radosny
Rozkwita kwiatów krociami na łące
Jesienie, zimy – to lata i wiosny
Uśmiech na twarzy promienny jak słońce

Nie ma tragedii, gdy przepadł majątek

Kiedy ktoś zawiódł, zdradził, sprzeniewierzył
Szczęściem pulsuje przecież każdy kątek
W zgodzie z naturą byś lata swe przeżył

Natura hojnie owocem obdarza
Drzew cud na Ziemi człowiekowi służy
Jedno piękniejsze w drugie przeobraża
Sama zasiewa, podlewa wśród burzy

Wielbiąc przyrodę – przez to kochasz siebie
O nic się nie martw. Już żyjesz jak w Niebie!