Polska: Warszawa

Włodzimierz Barchacz

fotografia/podróże

Nazywam się Włodzimierz Barchacz.

Jestem dziennikarzem, fotografem, zajmuję się między innymi pisaniem o fotografii i jej popularyzacją; mam na swym koncie sześć kilka bardzo poczytnych książek – poradników sztuki fotografowania oraz szereg felietonów, esejów i artykułów. Jestem też autorem humoresek, opowiadań, i sporej liczby wierszy, w tym dla dzieci. A ostatnio wydałem książkę fotograficzno-tekstową KOŃ BY SIĘ UŚMIAL, CZYLI MOJ PEEREL, ktora cieszy sie bardzo dużą popularnościa.

Przez kilkanaście lat pracowałem w czasopismach dziecięcych i młodzieżowych wydawnictwa "Nasza Księgarnia", prestiżowej oficyny z postępowymi i społecznikowskimi tradycjami, powstałej w 1921 roku (najpierw w latach 70., potem w 80. i 90.; w 1981, na początku stanu wojennego - do momentu jego ogłoszenia bylem pracownikiem dziennikarskim NSZZ "Solidarność" Region Mazowsze  - utworzono dla mnie, celem uchronienia mnie przed prześladowaniami Służby Bezpieczeństwa PRL, etat niewykwalifikowanego pracownika fizycznego, który po pól roku zamieniono na dziennikarski. Wcześniej przez dwa lata pracowałem w tygodniku młodzieżowym "Na przełaj", gdzie prowadziłem cotygodniową stronicową rubrykę fotoreporterską; między innymi publikowałem w niej prace Czytelników, ogłaszałem konkursy, organizowałem plenery z ich laureatami etc.)

 Jednocześnie współpracowałem z wieloma innymi tytułami prasowymi, przez rok byłem też instruktorem fotograficznym w środowiskach robotników budowlanych (uprawnienia instruktorskie uzyskałem
w 1973 roku).

Jestem autorem wielu tekstów w czasopismach fotograficznych, także miesięczniku Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich "Prasa Polska", w 1981 roku. Od połowy lat siedemdziesiątych do początku dziewięćdziesiątych współpracowałem - głównie jako autor fotoreportaży - z "Kobietą i Życiem" - jednym z kilku wówczas czołowych tygodników "fotoreportażowych", w stylistyce tego gatunku dziennikarskiego będącym kontynuacją legendarnego tygodnika "Świat", zlikwidowanego w 1969 roku jako czasopisma "zbyt intelektualnego" i "liberalnego" (dwaj moi starsi koledzy redakcyjni, którzy nadawali "ton fotograficzny" czasopismu, Jan Kosidowski i Wiesław Prażuch, wcześniej byli pracownikami "Świata" i współtwórcami polskiego reportażu fotograficznego - w tym okresie przyjaźnili się z czołowymi nazwiskami światowego reportażu humanistycznego, m. in. z Henri Cartier-Bressonem; warto zaznaczyć, że pierwszy był absolwentem Nowojorskiego Instytutu Fotograficznego, drugi pełnił także, przez w sumie dwie kadencje, funkcję prezesa Związku Polskich Artystów Fotografików).

W 1981 roku, wowczas gdy byłem pracownikiem mazowieckiej "Solidarności", dokonałem obszernej dokumentacji ulotek politycznych na murach, latarniach, słupach ogłoszeniowych w Warszawie i wybranych miejscowościach regionu mazowieckiego oraz rejestracji dramatycznych sytuacji „sklepowych”, gdyż już wówczas sklepy spożywcze świeciły pustkami.

Opublikowałem kilkadziesiąt fotoreportaży obrazujących powszednie szkolne życie, głównie w latach dziewięćdziesiątych, w miesięczniku dla nauczycieli „Nowa Szkoła”, którego prowadzenie przejął wybitny pedagog, publicysta i działacz oświaty niezależnej, prof.dr Julian Radziewicz. Również z nim opracowałem fotograficzno-tekstowy album „Szkoła pełna ludzi”, przedstawiający szkołę jako środowisko ludzkie i postulujący ją jako miejsce spotkania i - dialogu ludzi dorosłych i mniej dorosłych :), zaś ze znakomitym popularyzatorem psychologii, anglistą, pisarzem i publicystą, Stefanem Garczyńskim - „Album radości” (będący poniekąd kontynuacją jego książki „O radości”), ukazujący i podpowiadający językiem zdjęć reportażowych - „prosto z życia wziętych” (nb. autorstwa wielu wybitnych polskich obiektywów) jakże liczne momenty w życiu, w których odczuwamy autentyczną radość, przeżywamy chwile radości. Jednak na produkcję ani pierwszego, ani drugiego, jak się potem okazało w mych wojażach po wydawnictwach, nie było... papieru. Były to czasy PRL, i wszyscy edytorzy, których odwiedziłem, tłumacząc się tym, odmówili.

Wielokrotnie otrzymałem nagrody i wyróżnienia w konkursach fotograficznych i dziennikarskich - za zdjęcia oraz teksty, między innymi w corocznie organizowanych Ogólnopolskich Konkursach Fotografii Prasowej, konkursach na najlepszy tekst ogłaszanych łącznie w kilku czasopismach młodzieżowych o ogólnopolskim zasięgu i innych.

Przekazałem państwu, resortowi kultury, Narodowemu Archiwum Cyfrowemu (wówczas: Archiwum Dokumentacji Mechanicznej), około tysiąc siedemset negatywów zdjęć wybitnych Polaków, głównie znakomitości polskiej książki - tak pisarzy, jak i twórców ich wizualnego kształtu. Fotografie mają zarówno charakter prywatny, jak i publiczny, gdyż część z nich przedstawia autorów także między innymi na kiermaszach oraz promocjach książek, tych ostatnich głównie w Klubie Księgarza w Warszawie oraz w kawiarni "Czytelnika" na Wiejskiej. Przekazane negatywy, jak stwierdza dokument opracowany w Archiwum, mają dużą wartość historyczną i naukową.

Obecnie publikuję teksty o fotografii i opracowuję książki-poradniki sztuki fotografowania. Aktualnie kończę pracę nad eBookiem o fotografii reportażowej

Zamierzam także utworzyć prywatną szkołę fotograficzną – z naciskiem na fotografię reportażową i rodzinną :).

Wcześniej wydałem książki: "Fotoamator reporter" (Wydawnictwa Naukowo - Techniczne, Warszawa 1987, nakład 50 tys. egz.) oraz "ABC (sensownego!) fotografowania" (Oficyna Wydawnicza "WKB", Warszawa 1994, nakład 10 tys. egz.). Ta pierwsza znajduje się na liście lektur Zakładu Pedagogiki Kultury Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie: http://pedagog.umcs.lublin.pl/~zpkumcs/lit_fot.html, była też dwukrotnie odnotowana na liście bestsellerów internetowego Antykwariatu Literackiego; pomimo upływu lat - nadal jest poszukiwana i ceniona. Nastepna (poza broszura "ABC (sensownego! fotografowania"), którą wystawiłem na aukcji, "FOTOGRAFUJEMY. Jak się ustrzec błędów!", cieszy się niebywale dużym powodzeniem - lepszym od znakomitej większości książek autorów zachodnich - ma znakomite recenzje oraz pochlebne opinie Czytelników (część opinii i recenzji zawarta jest w wystawieniach aukcyjnych), i jest po prostu lubiana :-). W 2009 roku wydałem poradnik "Moja  cyfrówka i ja", który także cieszy się powodzeniem, i który także oferuję na allegro.

wlodekbar@gazeta.pl