Kalendarz » Polska

    Brak wydarzeń.

W małym dzikim ogrodzie ...

Autor: Anna Ciupińska 19 marca 2014, Piechowice

W małym dzikim ogrodzie

trwa gorączkowe krzątanie,

tu wirtuozi nam dzisiaj zagrają

na głogu różowym dywanie.

 

Wiosenny wieczór w pełnej krasie

kurtyną kwiecia się mieni,

orkiestra przybyła już ptasia,

grać zaczną, jak tylko się ściemni.

 

Nadeszła szara godzina

powietrze zapachem odurza,

już koncert się rozpoczyna,

konferansjerką jest - biała róża.

 

Nie szkodzi, że jeszcze zielona

i tylko w listki ubrana,

na dziś wieczór kolce schowała,

jest dumna i wyprostowana.

                                              

Muzyków sporo przybyło

choć wieczór trochę zimnawy,

róża  kończy zapowiedź, 

życząc wszystkim świetnej zabawy.

 

Noc jak granatowy aksamit

gwiazdy mrok rozpraszają,

polne koniki na skrzypkach tną,

słowiki w bzu krzakach śpiewają.

 

Żółta azalia tańczy,

Dziś w parze ze srebrnym księżycem,

wieczorna rosa u stóp jej skrzy,

księżyc jest jej odbiciem.

 

Świerszcze koncert skończyły,                                                        

ogród zamarł w zachwycie,

złotokap do łez wzruszony,

skropił trawę kwieciem obficie .

 

Aż przyszedł czas na  żaby,

cóż za cudowne chóry,

soprany, tenory, alty i basy,

do tego  zielone mundury.

 

Koncert żab wzruszający

nie jedną łzę z oka wycisnął,

aż bluszcz pozieleniał z zazdrości

i - osłabły na płocie zawisnął.

 

Po żabach, pora na sowy

w duecie z puchaczami,

pieśń letniej nocy śpiewały bosko,

urzekły zaś – solówkami.      

                                  

A potem było wysokie c, pan wilga

daremnie  przyzywa wybrankę,

zofija przepadła jak kamień w wodzie,

operą by nazwać tę muzyczną składankę.

                                                                                                         

Księżyc taniec zakończył,                                                                

skłonił na niebie wysoko,

blask nad ogrodem roztoczył,

odpłynął ku szarym obłokom.

 

Mgiełka ogród otuliła,

gwiazdy w chmurach się  ukryły,

wszystkich ukołysał wietrzyk,

czarowne to chwile były.

 

A my zasłuchani, my zaczarowani,   

odurzeni zapachem wiosny,

sen to czy jawa, sami nie wiemy,

spójrz jakie przez noc nam skrzydła urosły.

 

obraz namalowała młodziutka, jakże utalentowana Nadzieja Małachova - Rosjanka z polskimi korzeniami 

 

 

 

Oddaj swój głos:
(18)
(>0)

Biznes »

3 lutego 2016 Regionalne Property Forum Katowice 11-12 lutego 2016 r. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach   Główne tematy...
28 stycznia 2016 Europejski Kongres Gospodarczy po raz ósmy zagości w Katowicach Główne nurty tematyczne   Katowice, 28 stycznia...