Kalendarz » Polska

    Brak wydarzeń.

„ EUROPA PRZYSZŁOŚCI – PRZYSZŁOŚĆ EUROPY “

26 września 2013, Wrocław

Notatka ze spotkania w dniu 10.VI.2013 na Uniwersytecie Wrocławskim z udziałem europarlamentarzystów;  Lidia Geringer de Oedenberg  oraz Jacek Protasiewicz  w ramach inicjatywy cyklu spotkań zatytułowanych

EUROPA PRZYSZŁOŚCI – PRZYSZŁOŚĆ EUROPY

(Było to 4-te spotkanie poświęcone tej tematyce a zainaugurował je wykład prof. Dr Jerzego Buzka posła do Parlamentu Europejskiego, byłego Premiera Rządu RP oraz byłego Przewodniczącego PE.  w dniu 15.IV.2013 w Auli Leopoldyńskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Cykl spotkań zatytułowanych: „ O RZYSZŁOŚCI EUROPY i EUROPIE  PRZYSZŁOŚCI” na Uniwersytecie Wrocławskim został zaprojektowany przez Wiceprzewodniczącego Jacka Protasiewicza, Uniwersytet Wrocławski i Fundację Konrada Adenauera. Podejmując temat wykładu, mówca dokonał analizy ideowej sformułowania stanowiącego myśl przewodnią spotkań „Przyszłość Europy – Europa przyszłości”  i zwrócił uwagę na nadzieje jakie się powszechnie wiąże z Unią Europejską, ale i wskazał też na liczne zagrożenia, które przed nią stoją. "Profesor Buzek odchodząc od tematów politycznych oraz gospodarczych, które wyraźnie zdominowały dyskusję wewnątrz europejską i zwrócił uwagę na konieczność zastosowania odpowiednich mechanizmów kontroli, których nie było do czasu uchwalenia „Strategii Lizbońskiej” ale te mechanizmy też okazały się niedoskonałe, gdyż ta strategia niczego nie zmieniła na lepsze i w rezultacie konkurencyjność wspólnoty europejskiej uległa pogorszeniu. Nowa strategia „EUROPA 2020”, niby już uwzględniła nowe mechanizmy kontroli ale one są też zbyt słabe, nadmiernie zbiurokratyzowane i oparte na „infantylnym poczuciu chciejstwa”. Wydaje się, że te doświadczenia powinny nas czegoś szybciej i lepiej uczyć, by unikać oczywistych strat wynikających z nie sterowalności systemów zarządzania. Ten sam "syndrom nie sterowalności widać przecież w Polsce" – zarówno na poziomie kraju, regionów czy lokalnych społeczności. W swoim wystąpieniu prof. J. Buzek zwrócił uwagę na niską dynamikę rozwojową UE w tym szczególnie Polski - gdzie, by mieć szansę na tworzenie nowych miejsc pracy, PKB musi rosnąć powyżej 4%.  Jednocześnie jest nam wszystkim niezbędne działanie z poczuciem solidarności i wzajemnej odpowiedzialności warunkującej naszą wolność. Polecam link  wykład prof. Jerzego Buzka :  )

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Moderatorem tego 4-go spotkania w dniu 10.VI.2013 r. był prof. Krzysztof Wójtowicz z Wydziału  Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, który zaproponował debatę w obszarze następujących trzech tematów:

- Społeczno- gospodarcza efektywność wynikająca z udziału polski w UE,

- Rola polski w UE,

- Perspektywy dla UE,

 

Pani Europoseł L. Geringer, rozpoczynając debatę, zwróciła uwagę na trudny proces docierania się struktury UE a szczególnie w przełożeniu na nasze Polskie doświadczenia. W początkowym okresie od wstąpienia Polski do UE i przejęcia władzy przez PO, nie potrafiliśmy wykorzystać możliwości jakie dają nam fundusze wsparcia UE, stanowiące 1% jej budżetu. Dziś też trudno znaleźć kompromis, wszyscy walczą o ten 1% i na drugi plan schodzą nasze własne inicjatywy. Główne odniesione dotychczas przez Polaków  korzyści to skok cywilizacyjny. Młodzi mogą studiować gdzie chcą. Europa otworzyła się na Polskę i wzajemnie nauczyliśmy się żyć w różnorodności kulturalnej. Ale są też nadal marginalnie postawy w Parlamencie Europejskim  nastawione anty europejsko.  

Pan Europoseł J. Protasiewicz, pomijając aspekty społeczne o których wspomniała europosłanka, zwrócił uwagę na fakt, że główny spór nie przebiega dziś na poziomie ideologicznym ale koncentruje się na 3-ech kluczowych obszarach jak:

- , że będziemy ekonomicznie podbici i ziemia zostanie wykupiona,

-, że Polska straci suwerenność,

-, że zagrożona zostanie nasza Polska tożsamość w Europie,

 Bilans netto, transferu środków pomocowych na przestrzeni ostatnich  9-ciu lat wynoszący 40 mld. Euro pokazuje, że tych zagrożeń nie ma. Bilans ekonomiczny jest więc pozytywny. Prawie 2 mln ludzi wyjechało za granicę, był to bodziec dla ich ekonomicznego rozwoju. Według danych NBP z tego tytułu nastąpił przepływ wypracowanych za granicą środków na prywatne konta w Polsce, stanowią one wartość przewyższającą poziom dotacji UE dla Polski w porównywalnym okresie. Jednocześnie ponad 150 tys studentów Polskich skorzystało z możliwości kształcenia zagranicą. Nastąpił wzrost PKB w przeliczeniu na głowę mieszkańca Polski i powoli zbliżamy się do Unijnej średniej. „Kryzys Europejski” wprawdzie też do nas dociera ale nadal Polacy pozytywnie oceniają efekty naszego uczestnictwa w UE.

Pytanie Moderatora;  Czy w Parlamencie Europejskim uzyskujemy to czego oczekujemy?

Pani L. Geringer, podkreśliła, że wbrew różnym opiniom Polska ma duży wpływ w UE, jest zaliczana do  dużych krajów i ma liczną reprezentację. Polska w negocjacjach jest „wielkim graczem”. Dała temu dobry przykład „Polska Prezydencja” zakończona bardzo pozytywną oceną.Na tle prezydencji sprawowanych przez inne „nowe kraje” ocenione raczej źle, wypadamy jako kraj bardzo dobrze. Nikt też w UE, nie jest przeciwko nikomu. Wciąż dalej ustawia się kolejka krajów, które chciały by przystąpić do Europejskiej wspólnoty. Biorąc pod uwagę sceptycyzm brytyjskich przedstawicieli w UE, wydaje się, że bez Wielkiej Brytanii Unia byłaby sprawniejsza, łatwiej było by podejmować decyzje. Na tym tle stereotypowy wizerunek Polaka w UE się zmienia na korzyść. Polski pracownik jest uznany jako dobry, fachowy, odpowiedzialny i wydajny pracownik. –sic>

Pan J. Protasiewicz, nawiązując do stwierdzenia, że nie jesteśmy krajem małym, powołał się na wystąpienie  Jerzego Buzka (link na początku notatki) w którym wspomniał on wypowiedź Premiera Luksemburga, iż obiektywnie wszystkie kraje UE są małe w skali świata – ale nie mniej rola Polski jest znaczna. Polska jest często adresatem do którego płyną propozycje, by koordynować niektóre ważne działania. Węgry chciały taką rolę pełnić, lecz im nie wyszło, podobnie Czesi ale przez postawę byłego Prezydenta Klausa też ją zaprzepaścili. Jesteśmy notowani w pierwszej 10-tce ale chyba zasługujemy na więcej.

Pytanie Moderatora;  Czy odczuwany obecnie kryzys przekłada się znacząco na przyszłość Europy?

Pani L. Geringer,  stwierdziła, iż kryzys bez UE byłby bardzo dotkliwy, nadszedł z USA i z całą siłą uderzył w Europę. Ktoś, kto twierdzi, że popełnił błędy, bo Bruksela mu kazała – to kłamie. Szukanie „chłopca do bicia” jest odruchem naturalnym, przerzucanie jednak odpowiedzialności na UE powoduje psychologicznie negatywne nastawienie. Unia gwarantuje nam pokój, który mamy od ponad 60 lat w Europie, czego nigdy dotąd w historii tak długo nie było i już samo to jest dla nas korzystne. UE nie miała osobowości prawnej i dopiero po fiasku „Strategii Lizbońskiej” ją uzyskała, stworzyła pewne mechanizmy kontrolne. W projekcie „Eurostrefy” popełniono błąd –, jest wspólna waluta ale nie stworzono mechanizmów zarządzania tą strefą, teraz się to zaczyna nadrabiać co powoli już widać. W rezultacie mechanizm działa tak, by silni nie narzucali swoich rozwiązań – niekorzystnych dla innych krajów. Na przykład w stwierdzeniach niektórych przedstawicieli krajów UE pojawiała się opinia, że Polacy wyjeżdżają z Polski, by korzystać z rozwiniętych tam systemów pomocy publicznej i społecznej a nie do pracy ale nie ma to uzasadnienia i taki sposób myślenia został odrzucony. Zdarzają się różne pretensje, występują nawet wewnątrz jednolitych Niemiec, gdzie część społeczeństwa nie chce już ponosić kosztów modernizacji byłej NRD. Trzeba pamiętać, że amerykańska struktura federacyjna docierała się ponad 70 lat. Jeżeli chodzi o przyszłość należy się liczyć z tym, że powstanie obok nowa Federacja Rosyjska o charakterze euro- azjatyckim.  Stąd pytanie ma charakter raczej retoryczny, czy moglibyśmy być suwerennym Państwem pomiędzy taki dwoma strukturami?  Odnosząc się do kandydatury Donalda Tuska do UE, należy się cieszyć, że Polacy brani są pod uwagę jako kandydaci na najwyższe stanowiska UE ale trzeba pamiętać, iż w praktyce zadecydują dodaktowe względy a kluczowym z nich będzie przynależność kandydata do państw eurostrefy co naszego kandydata eliminuje. (Tego samego dnia w programie TVP u „Lisa” Premier Tusk,  stwierdził oficjalnie, że nie będzie się ubiegał o stanowisko w UE.)  Parlament Europejski, ma do załatwienia ważną kwestię i obecnie nad tym pracuje – chodzi o tzw. zasadą „recyklingu”, która polega na tym, by niewykorzystane środki trafiające do krajów wspieranych, na dziedziny w których nie mogły być w określonym czasie wykorzystane, mogły być wykorzystywane póżniej lub na inne cele. Teraz są one proporcjonalnie zwracane płatnikom składek netto, z czego się bardzo cieszą oraz to, umacnia ich w intencjach, żeby składki ograniczać.

Moderator na przewidywane już zakończenie spotkania i brak czasu zarządził krótką dyskusję,

Ponieważ, nikt się nie zgłaszał zabrałem głos, nawiązując do pewnych zaznaczonych wątków wypowiedzi europarlamentarzystów,  twierdząc, że w debatach na temat UE wszyscy starają się nas przekonać do tego, do czego jesteśmy już jako społeczeństwo przekonani.  Przekonując się w ten sposób nie skupiamy na obszarach, które mogą w pewnym momencie stać się krytyczne. Cały czas rodzące się wątpliwości i słabe strony staramy się pokrywać uważanymi za mocne strony. A wiadomo, że łańcuch jest tak mocny jak mocne jest najsłabsze jego ogniwo.  Wiemy, że pieniądze z naszych Polskich składek członkowskich wracają z nadwyżką i dzięki nim przy niewielkim wkładzie własnym, różnych „interesariuszy i beneficjentów”, realizujemy wiele znaczących projektów uzyskując szeroko rozumiane społeczne korzyści.

Warto jednak moim zdaniem zadać istotne pytanie.  Patrząc na brak mechanizmów kontrolnych w samej UE, i jak jej ogromny specjalnie zaprojektowany aparat administracyjny zawiódł, pozwalając na fiasko „STRATEGII LIZBOŃSKIEJ”. (Co to za kierowca i co to za pojazd, którego co chwilę trzeba wyciągać z rowu??)

Dlaczego nawet po fiasku „Strategii Lizbońskiej” gdy UE uzyskuje już osobowość prawną i tworzy mechanizmy zabezpieczające okazuje się, że wpada w kolejny kryzys a strategia „EUROPA 2020”, praktycznie nie przełożona na język praktyki gospodarczej, jest realizowana podobnie jak poprzednia. Jakie gwarancje daje nam nowy wymyślony mechanizm oddziaływania tzw. „SEMESTR EUROPEJSKI”. Czy do tej pory nikt nie widział jak wydawane są pieniądze w Hiszpanii przez ludzi, którzy w swojej nonszalancji i niekompetencji tracili środki publiczne ale też ogromne środki własne, doprowadzając do bankructwa siebie i regiony Hiszpanii. Krach na hiszpańskim rynku pracy jest tego rezultatem, jak też poważna zapaść UE. Czy bilansując korzyści, te 40 mld. Euro dla Polski, ktoś monitoruje czy pod presją wyścigu kto szybciej je wyda, wydajemy je dobrze. Nasz Sejmik nad tym od kilku lat prawie nigdy, rzetelnie się nie pochylił - mimo, że ma comiesięczną informację. Czy patrząc na tak uproszczony bilans nie bierzemy pod uwagę strat spowodowanych emigracją, której korzyści nie są już tak jednoznaczne. Z analiz m.in na stronie www.pomyśloprzyszłości,pl wynika, że gdyby Ci wyjeżdżający mieli pracę w Polsce, to wpływ do budżetu byłby 7 razy wyższy niż wpływ ze sztywno ukierunkowanych dotacji unijnych. Jest też kwestia trwale rozbitych rodzin do których wprawdzie przez pewien czas będą trafiały transfery finansowe ale później będą coraz rzadsze. Dzisiejsze zyski indywidualne już powoli przeradzają się w społeczne koszty wsparcia niepełnych rodzin osób wykluczonych i starzejącego się nienaturalnie szybciej  społeczeństwa. Dzieje się tak przez emigrację młodych – chyba, że znajdziemy sposób na emigrację ludzi starszych, (kiedyś przed wojną był taki nało chlubny pomysł, by wysyłać na Madagaskar – ciepły klimat, niskie koszty utrzymania).  Dlatego też liczmy koszty rzetelniej jak w biznesie a nie jak „uczniak” myślący że na wszystkim zrobi biznes i coś może być za darmo. UE zachęcając przedsiębiorców do CSR’u w swoim politycznym wymiarze absolutnie go nie spełnia. Czy więc nasi europarlamentarzyści w regionach z których pochodzą nie powinni swoim kolegom politykom regionalnym popatrzeć na ręce i zobaczyć jak są wydawane pieniądze widząc wyraźnie kontekst krajów, które popadły w tarapaty. 

Pani Lidia Geringer włączyła się w moją wypowiedż twierdząc, że jako urzędnik UE i europarlamentarzysta nie ma takich kompetencji i takiej wiedzy, stąd tez takie oczekiwanie jest nieuzasadnione.

Odpowiadając, stwierdziłem, że nie oczekuję formalnej kontroli i specjalnej wiedzy, tylko zwykłych kompetencji obywatelskich do posiadania których ma prawo każdy obywatel Polski i UE a szczególnie ten który ze swojej wysokiej pozycji widzi i wie więcej. Materiały poddawane debatom Sejmików Samorządowych mają charakter jawny, publiczny i raczej chodzi mi o partnerską rozmowę polityków tkwiących na co dzień w określonej materii otaczających ich spraw często abstrakcyjnych dla przeciętnego obywatela, mieszkańca regionu. Zresztą, żaden obywatel, choćby ten najbardziej światły, nie jest dzisiaj dla tak skonstruowanego systemu władzy żadnym partnerem. Utarło się, że z ludźmi się nie rozmawia, tylko wygłasza do nich monologi. Tak się dzieje, mimo deklarowanych chęci, iż będzie inaczej ale nie wystarczy chcieć, trzeba jeszcze umieć - bo trudno tu posądzać o złą wolę. Nie ma takich miejsc wymiany poglądów i dialogu, platform komunikacji społecznej a nawet ta dzisiejsza debata na Uniwersytecie, taką nie jest - patrząc na niewielkie, (tylko w jednym kącie) wypełnienie Sali.

Pani Lidia Geringer zgodziła się jednak ze mną, dając przykład niekontrolowanego przyrostu w skali Polski ilości budowanych filharmonii, których się obecnie buduje 10. Mając za sobą doświadczenia jako dyrektor takiej placówki we Wrocławiu, miała problem z zapełnieniem Sali dwa razy w tygodniu, że najpierw trzeba pracować nad wyrobieniem potrzeb słuchania muzyki poważnej i kształtowaniem gustów muzycznych w procesie edukacji a dopiero później inwestować w filharmonie, które w rezultacie staną się poważnym obciążeniem budżetów miast.

Na tym spotkanie się zakończyło ze względu na dłuższy niż zaplanowano czas spotkania.

  

Leszek Pieczyński






 

Biznes »

3 lutego 2016 Regionalne Property Forum Katowice 11-12 lutego 2016 r. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach   Główne tematy...
28 stycznia 2016 Europejski Kongres Gospodarczy po raz ósmy zagości w Katowicach Główne nurty tematyczne   Katowice, 28 stycznia...